Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim kotom. Baraszkowały, turlały się, łaziły po firankach i świetnie się bawiły. Z trudem rozpoznawała swojego starego, ospałego kota. Teraz, przy młodszym koledze ożywił się i dokazuje, jakby był małym kociakiem. „To był świetny pomysł, żeby przynieść mu kompana” – pomyślała – „nikt nie powinien być samotny, nawet kot”.
Autor: Ewa Damentka