Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się młodemu mężczyźnie, który właśnie wydostał się z wielkiego dołu. Kiedyś spadł bardzo głęboko. Dzięki własnej pracy systematycznie piął się do góry – do zbawczej krawędzi. Czasami kamienie usuwały się mu spod nóg i znów spadał głębiej, ale on się nie poddawał i właśnie teraz pokonał krawędź rozpadliska. Wreszcie znalazł się na bezpiecznej równinie.
Usiadł na chwilę, by odpocząć. Potem położył się na trawie. Po krótkiej drzemce wstał, rozejrzał się dookoła i zaczął iść w stronę gór majaczących w oddali.
„Osiągniesz swój wymarzony sukces – na pewno osiągniesz” – pomyślała wzruszona Babcia Jaga.
dla Darka napisała Ewa Damentka