Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo było w niej coś niezwykłego.
Miał rację…, nie była to mała dziewczynka, tylko drobna kobieta ubrana na czerwono. Emanowała z niej taka siła, że wilk aż się przestraszył. Nie mógł się wycofać z godnością, bo kobieta już go zobaczyła. Zaczął więc udawać bezdomnego psa i nawet dał się pogonić płowemu psu, który towarzyszył tej kobiecie.
Schowany za krzakami dalej ją obserwował, zastanawiając się, skąd w tej drobnej postaci taka olbrzymia moc.
A kobieta, niczego nieświadoma, dalej spacerowała ze swoim wiernym psem po pięknym lesie…
dla Eli napisała Ewa Damentka