Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo będzie musiał ją nastraszyć. Przecież płacą mu za to…
Tajny ośrodek w lesie… Dorosłych odstraszają tablice z groźnymi napisami. Mała chyba jeszcze nie umie czytać, skoro zaszła tak daleko.
Wilk, zgodnie z umową, musi teraz wyjść z krzaków, napaść na małą, potarmosić ją i powiedzieć, że następnym razem zrobi jej większą krzywdę…
Nie chciało mu się i gotów był z powrotem zanurzyć się w fotelu przed telewizorem, ale się powstrzymał. Przypomniał sobie o wszechobecnych kamerach. Płacą dobrze… Mus to mus!
Westchnął z rezygnacją. Założył futro i sztuczne, groźnie wyglądające zęby. Wyszedł na ścieżkę, żeby przestraszyć Czerwonego Kapturka. Udało się…
„Niech sobie znajdzie inną drogę do babci” – pomyślał i wrócił do dyżurki z fotelem i telewizorem.
Autor: Ewa Damentka