Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił…Teraz już nie mogę udawać, że nic się nie stało i dalej robić po staremu. Natrętna myśl przeszkadza mi w tym.
A Nowe, małe, rozkoszne, radośnie brykające i wyciągające do mnie rączki, przypomina mi stale, że ja już dawno przestałam być Nowym. Teraz mogę witać kolejne Nowe w moim życiu i zachowywać się tak, żeby Nowe miało warunki do Zdrowego Rozwoju.
Sama go chciałam, przywoływałam, więc trzeba go przyjąć i już. Myślę, że z czasem przywyknę i będę się cieszyć bardziej niż teraz…
Bo teraz, zaskoczona i zdumiona skutecznością moich dotychczasowych starań, zerkam na Nowe i dziwię się że jest… Jest tak świeże, czyste i niewinne, że chcę go wziąć na ręce i przytulić… Chyba to zrobię…, a potem powędruję przez życie razem z nim.
Autor: Ewa Damentka