Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Słońce świeciło mocno. Szumiał las, a zwierzęta wygrzewały się w słonecznych promieniach. Obłoki krążyły po niebie. Ptaki przelatywały w tylko sobie znanych kierunkach. Gdzieś w oddali słychać było hałas pracy i odgłosy dzięcioła.
dla Taty Maleństwa napisał Adam