Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot przyciągał słuchaczy. Pewien człowiek wysłuchiwał ptasich trelów we wszystkich wcześniej wspomnianych miejscach. Las i łąka były tłem naturalnym, więc dźwięki były można powiedzieć aż soczyste. W mieście były uzupełnieniem ulicznego szumu. W domach i biurach ów ptasi śpiew był dźwiękiem głównym i towarzyszyły mu odgłosy pracy biurowej czy też domowych czynności.
Autor: Adam