Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał nawet do czarnych myśli i natrętnie przełamywał ich bezwład. Ludzie różnie reagowali na ten świergot. Niektórzy zamykali drzwi, okna, serca i umysły, aby móc swobodnie oddawać się urokom melancholii. Inni – przeciwnie, otwierali je szeroko, by wpuścić żywiołową ptasią radość. Ciekawa jestem, co ty zrobisz, gdy ptasi świergot stanie się twoją codziennością.
Autor: Ewa Damentka