Wilk przymrużył oczy – 6

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że Czerwone Kapturki zwykle mają skutecznych, mężnych obrońców.

Bał się, że schowany w krzakach myśliwy znowu zaszyje w jego wilczym brzuszku polne kamienie. Poprzednim razem długo trwało, zanim je wszystkie strawił. Teraz nie miał ochoty na powtórkę…

Długo patrzył na Czerwonego Kapturka, coraz bardziej mrużąc oczy, i…. zszedł mu z drogi.

Schował się w zaroślach i siedział cicho, czekając, aż dziewczynka zejdzie mu z oczu. Potem, klnąc pod nosem, głośno obiecywał sam sobie, że od dziś na zawsze wykreśla Czerwone Kapturki ze swojej diety.

dla Anny-Marii napisała Ewa Damentka

Wilk przymrużył oczy – 5

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo sam opiekował się swoimi młodymi wilczętami i bardzo dbał o ich bezpieczeństwo. „Gdzie są opiekunowie tego dziecka” – zastanawiał się. Odetchnął z ulgą, gdy zobaczył zadyszaną kobiecą postać, która biegła ścieżką i wkrótce dogoniła małą dziewczynkę. „Kochanie, tak się martwiłam, proszę pilnuj się mnie i taty i nie oddalaj się sama”. Gdy matka, łapiąc oddech, tuliła zdziwioną dziewczynkę, dobiegł do nich tata i wilkowi wydawało się, że był zadowolony, że znalazł swoje młode. Tymczasem to ludzkie młode wcale nie wyglądało na zachwycone. Dziewczynka wierciła się, rozglądała dookoła i wyraźnie było widać, że chce kontynuować samodzielną wyprawę. „Swoją nieostrożnością może sprowadzić kłopoty na moje wilczęta” – pomyślał wilk i ucieszył się, gdy rodzice odeszli razem z dzieckiem. Jeszcze bardziej mu ulżyło, gdy zobaczył, że wsiedli do czerwonego samochodu, który szybko odjechał. „Kto im pozwolił wjechać w sam środek lasu?” – zdziwił się wilk i postanowił, że obejdzie cały las i sprawdzi, kto nowy zamieszkał w leśniczówce, gajówkach oraz w sąsiednich wsiach.

Autor: Mgiełka-Iskierka

Wilk przymrużył oczy – 4

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo jego ciało już niespokojnie drgnęło zwietrzywszy łatwą ofiarę. Powoli wstał i zaczaił się za drzewem. Stąd już tylko jeden sus dzielił go od ofiary. Ruszył naprzód i niespodziewanie, w jednej chwili, jego sierść zniknęła, sylwetka wyprostowała się, a cała postać przeobraziła w młodego mężczyznę. W ostatniej chwili wyhamował przed Kapturkiem, z trudem łapiąc równowagę i oddech. Po czym szarmancko przywitał się, przedstawił i zaproponował pomoc i towarzystwo w drodze przez las.

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 3

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że strach przed nim był powszechny. Dziewczynka wędrując, nie myślała o żadnym strachu. Była wesoła i wiedziała, że idzie do swojej babci. W plecaku miała kanapki, wodę w butelce i kredki. Lubiła co jakiś czas przystanąć i namalować na drzewie jakieś kreski czy gwiazdki. Wilk obserwował to wszystko i doszedł do wniosku, że nic z tego nie rozumie…

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 2

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo uważał, że tak mała dziewczynka nie powinna sama wędrować przez las, gdzie mogą się jej przytrafić przykre rzeczy.

„Jak nieodpowiedzialni i bezmyślni potrafią być dorośli ludzie” – pomyślał. Całe szczęście, że wypatrzył ją odpowiednio wcześnie, przed wejściem na kładkę, która po ostatnich ulewnych deszczach została naruszona przez wodę. „Podejdę i zaproponuję pomoc” – pomyślał i wysunął się z krzaków na ścieżkę, którą szła dziewczynka.

Autor: Anna-Maria

Wilk przymrużył oczy – 1

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo zgodnie z powszechnie znaną bajką będzie musiał ją zjeść!

Tego dnia był wyjątkowo syty i ociężały, więc postanowił przeciwstawić się odwiecznemu instynktowi. Przymrużył jeszcze mocniej oczy, aż dziewczynka całkowicie zniknęła…

Autor: Ewa Majewska