Mikołaj szykował – 42

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu radosne świetliki. One wiedziały, co i komu najbardziej potrzeba. Często siadały cichutko za uszami członków rodziny i podsłuchiwały ich rozmowy. Poza tym wsłuchiwały się w rytm bicia serca każdego z domowników – również Taty i przyniosły mu prezent pod choinkę. Pudełeczko, a w nim ukryte Miłość, Nadzieja, Wiara.

dla Taty Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz

Mikołaj szykował – 41

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu dobre myśli, a raczej jasno myśląca głowa, która je wytwarzała. Praca przebiegała szybko, skutecznie i relaksująco.

Mikołaj cieszył się niedaleką radością, jaką zawsze sprawia mu rozdawanie prezentów dzieciom.

Cieszył się też, że po Wigilii dni stają się coraz dłuższe. Czekał bowiem Mikołaj też na czas letni, bo lubił pławić się w swoim jeziorze pośrodku lasu.

Autor: Adam

Mikołaj szykował – 38

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu ogony smoka. Ogony smoka to takie długie papiery, które w paczkach chronią kruche rzeczy. Po rozpakowaniu paczki, co jest ciekawe i odkrywcze, można taki ogon odzyskać. Gdy chcemy się pobawić, przyczepiamy sznurkiem taki ogon do bioder lub paska w spodniach. Od tego momentu zaczyna się zabawa w biegającego smoka, którego długi ogon ciągnie się za biegaczem.

Autor: Adam

Mikołaj szykował – 37

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu wolontariuszki Szlachetnej Paczki, które sprawiały wrażenie niezniszczalnych. Pojawiły się nie wiadomo skąd i od pierwszego aż do ostatniego dnia sezonu uwijały się z całą procedurą. Sam Mikołaj, choć przyzwyczajony do wytężonej pracy, patrzył na wolontariuszki z podziwem i ogromnym szacunkiem dla ich zaangażowania. Dzięki tym niepozornym, ale energicznym stworzeniom znów mógł uwierzyć w magię Świąt.

Autor: Justyna Czekała

Mikołaj szykował – 36

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu żołnierzyki i misie stojące na półce. Mikołaj czuł obecność tych zabawek i taki klimat uzupełniał szykowanie prezentów.

Mikołaj lubił patrzeć przez okno, gdy przygotowywał dzieciom prezenty. Widział tam las, ale też komin fabryki. Gdy tylko spoglądał na ten komin, uśmiechał się na samą myśl o wchodzeniu z prezentami tą drogą do domów.

Autor: Adam