Duży stół wystawiono – 53

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który właśnie nadszedł, a wraz z nim… przyszła dobra nowina. Mama małego chłopca spojrzała na męża. Podeszła do niego i cichutko wyszeptała mu do ucha – „nasz synek będzie miał siostrzyczkę lub braciszka”. Mężczyzna powiedział z nieukrywaną radością: „To najlepsze, co mogłem dostać na Święta i Nowy Rok.

dla Taty Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz

Duży stół wystawiono – 52

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który dziś pewnie przyjdzie. Musi przyjść. Na pewno przybędzie. Czuły to serca wszystkich domowników, chociaż nie wiedzieli, kto to będzie. Niespodziewany gość przecież nie zapowiada się wcześniej. Młody mężczyzna, patrząc na rumieńce i podekscytowanie swojego małego synka, był przekonany, że gość wkrótce się zjawi. I rzeczywiście tak się stało. Niespodziewany gość przyszedł i… już w domu pozostał, dzieląc się swoją świeżością i miłością, ku radości całej rodziny…

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka

Duży stół wystawiono – 51

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który w tym właśnie momencie cichutko zapukał do drzwi. Gospodarz domu otworzył i zobaczył za nimi mężczyznę. Stał cicho. O nic nie prosił. Po prostu stał… Gospodarz zaprosił go do środka. Pomógł zdjąć płaszcz i w ciszy razem z nim wszedł do pokoju, w którym stał stół nakryty białym obrusem. Rozpoczęła się kolacja wigilijna. Przy stole siedziała cała rodzina, z małym chłopcem i owym panem. W czasie kolacji zaczęto rozdawać prezenty. Nikt nie wie, jak to się stało, ale pod choinką był też prezent dla dziadka. Chłopiec wziął ów prezent, podszedł do starszego pana, niespodziewanego gościa, i powiedział: „dziadku, to prezent dla Ciebie”. I tak już zostało. Niespodziewany gość – dziadek.

dla Taty Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz

Duży stół wystawiono – 50

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który przyszedł w połowie kolacji. Była to pani, która była powszechnie znaną w miasteczku dobrą krawcową. Obrus, który leżał na stole był zrobiony na szydełku. Starsza pani zaczęła oczywiście przy kolacji opowiadać o życiu i o obrusach.

Dzieci zauważyły, że w środku obrus jest ciemniejszy, a na zewnątrz jaśniejszy. Najpierw starsza pani oznajmiła, że ten oto obrus jest podarunkiem jej rodziny dla rodziców owych maluchów. Ów obrus był niegdyś mały i był zrobiony przez przez mamę pani krawcowej. Później pani krawcowa dorobiła po okręgu – też na szydełku – kilka rzędów, w wyniku tego obrus stał się większy i jaśniejszy na obwodzie.

dla Taty Maleństwa napisał Adam

Mikołaj szykował – 48

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu również ludzkie marzenia. Wystarczy przypomnieć sobie twarze rodziny i przyjaciół, i pomyśleć o tym, co mogłoby ich ucieszyć…

Mikołaj mówi, że wtedy spływa na niego nowe natchnienie…

Potem warto pomyśleć o bliższych i dalszych znajomych, sąsiadach, ludziach mijanych na ulicy i widzianych z okien autobusu czy tramwaju… O prezentach, które chcieliby mieć ludzie na całym świecie…

Mikołaj odczytuje takie myśli, potem szykuje prezenty i stara się dogodzić, dotrzeć do każdego, do kogo się da… Przeciska się przez zasieki, gruzowiska, mury żelbetonowe. Mówi czasem, że gdyby więcej ludzi wierzyło w niego, to mógłby być jeszcze bardziej skuteczny…

Autor: Ewa Damentka

Mikołaj szykował – 47

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu krasnoludy. Właśnie – mały Jasio nie lubił zdrobnień i na krasnoludki mówił krasnoludy. Jasio szybko chciał być duży. Obserwował dorosłych i chciał robić rzeczy należące tylko do dorosłych. Ponadto wiedział, że z Mikołajem do końca nie wiadomo, czy istnieje, a powszechne wchodzenie z prezentami przez komin wydawało się malcowi nieprawdopodobne.

Aby jednak sprowadzić Jasia do świata dziecięcego, rodzice zorganizowali zabawę w Mikołaja, któremu w szykowaniu prezentów pomagały dzieci, w tym także Jaś.

Autor: Adam

Mikołaj szykował – 45

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu małe krasnoludki. Szykowały prezenty dla Maleństwa, które niedawno się urodziło. Zabawki, grzechotki, kocyki… Jeden z nich ukradkiem zapakował paczkę z porcją dodatkowego snu dla rodziców. Drugi, widząc to, uśmiechnął się przekornie i dorzucił kolejną paczuszkę – cierpliwości, żeby Tata Maleństwa mógł jeszcze dzielniej znosić bezsenne noce i … zmieniające się humory Mamy Maleństwa.

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka