Stary archiwista – 45

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył salę z portretami poprzednich Archiwistów. Płótno w jednej ramie wyglądało na niedokończone… Zaskoczony, na szkicu rozpoznał samego siebie!!! Z głośnika, zawieszonego na ścianie, rozległ się głos mówiący – „Nie martw się, dokończymy twój wizerunek. Teraz szykuj następcę… Wiesz z pewnością, że nauka potrwa kilka lat…”. Sala rozszerzyła się i na wolnym kawałku ściany pojawił się obraz z białym płótnem, wiszący obok szkicu z wizerunkiem Archiwisty. „Zobaczyłeś, co trzeba. Wracaj do pracy”. Archiwista posłusznie wrócił do swojego pokoju, zastanawiając się, czemu miała służyć ta przygoda.

Autor: Ewa Damentka

Stary archiwista – 44

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył łąkę.

Wielka zielona przestrzeń ze zwierzętami i drzewami. Można by powiedzieć – raj. Archiwista trochę spacerował, aż znalazł duży kamień ze szkatułką. Szkatułkę otworzył, a w środku znalazł książkę. Był to symbol, bo książka miała czyste białe strony.

Archiwista wrócił z powrotem i wiedział, że nadszedł właściwy czas, by napisać książkę o swoim życiu.

Autor: Adam

Stary archiwista – 43

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył salę pełną łóżeczek. W każdym z nich leżało niemowlę. Na jego widok uśmiechały i wyciągały do niego rączki. Zewsząd rozlegało się „gu, gu, gu…”

Staruszek uśmiechnął się do nich wyraźnie wzruszony. Całe życie chciał zostać ojcem, ale nie było mu to dane. A tutaj tyle maluszków…

Stał niezdecydowany, co ma robić, kiedy rozległ się donośny głos – „jeden z twoich młodych kuzynów został ojcem. Wspieraj go. Sam dzieci już nie będziesz miał, ale dla maleństwa możesz stać się przyszywanym dziadkiem”.

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka

Stary archiwista – 42

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył pomieszczenie, w którym było dużo regałów z półkami – od podłogi do sufitu. Półki były szczelnie wypełnione książkami. Były to raczej stare książki z odległych lat.

Archiwista wszedł do pomieszczenia, jakby na spacer. Oglądał. Chodząc, myślał, czy szukać czegoś konkretnego, czy raczej zwrócić uwagę na pozycję, która z jakiegoś powodu rzuci mu się w oczy.

dla Taty Maleństwa napisał Adam

Stary archiwista – 41

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył salę pełną książek, obrazów, filmów i nagrań. Zapisane były w niej wspomnienia minionych przeżyć i projektowanie przyszłych wydarzeń. Zarejestrowano i zapamiętano tu każdą myśl, pomysł i każde doświadczenie.

Archiwista z zawodowego nawyku zaczął szukać jakiegoś klucza – porządku, zasad. Odkrył, że obrazy i dźwięki reagują na hasła, które wypowiadał głośno lub w myśli.

Pomyślał „miłość” – zobaczył swoich rodziców, jak byli młodzi – sceny poprzedzające jego poczęcie, potem ciążę i poród, sceny z dzieciństwa, dorosłość i dojrzałość życia. Potem zobaczył kolejną serię obrazów – ujrzał swoją ukochaną, pierwsze spotkanie, wspólne życie i decyzję o wspólnym rodzicielstwie. I potem to, na co czekał – narodziny dziecka…

Chciał oglądać dalej, ale w porę przypomniał sobie, iż obiecał synowi, że pomoże mu i zajmie się jego wnuczętami.

Archiwista uśmiechnął się na myśl o swoich prawnukach i pomyślał, że miłość jest jedną z najbardziej trwałych cech jego życia.

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka

Stary archiwista – 40

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył dużą halę z imponującą ilością artykułów dla dzieci i do pielęgnacji dzieci.

Archiwista zdziwił się tą wizją. Wiedział, że nawet jego wnuki są już całkiem duże. Nie wiedział dlaczego, ale czuł, że wejście na halę będzie uczeniem się czegoś nowego i przydatnego w przyszłości. Świat bowiem idzie szybko do przodu.

dla Taty Maleństwa napisał Adam

Stary archiwista – 39

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył przeszłość. Tatę, mamę i małego chłopczyka. Już wiedział, czego w przeszłości ich przodkom brakowało, a czego było w bród. W bród było miłości, która była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Miłość dawała siłę i moc, była rozszerzana na rodzinę, przyjaciół i na cały świat. Archiwista wcisnął ponownie czerwony przycisk z myślą, że to przycisk dobrego. Przycisk, który będzie przynosił dla rodziny małego chłopczyka dobrą energię, dobre chwile.

dla Taty Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz

Kustosz z zainteresowaniem – 41

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku są trzy małe żółte kuleczki. Jedna była pęknięta. Druga sama wyskoczyła z pudła, odbiła się kilka razy i wpadła pod szafę. Trzecia była popsuta. To była wiadomość od starego przyjaciela, z którym całe lata się nie widzieli – znak, że należy się go wkrótce spodziewać.

Autor: Ewa Majewska

Kustosz z zainteresowaniem – 40

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku nie było nic, poza pogiętymi mocno gazetami i trocinami. Zawartość została albo skradziona, albo ulotniła się, wyparowała lub uległa przyspieszonej degradacji, niczym ekologiczne opakowania. Może zbyt długo była w drodze?

Autor: Ewa Majewska

Kustosz z zainteresowaniem – 39

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku nie było nic innego, jak… lampa Aladyna! Przez dłuższą chwilę nie wiedział zupełnie, co robić. Przelatywały mu tysiące myśli przez głowę. Czy była prawdziwa? Czy ktoś robi sobie żart? Jest w ukrytej kamerze? I wreszcie najważniejsze – co będzie, jeśli ją potrze? Pokusa była silna, ale do pokoju wszedł kolega z działu starożytności i w jednej chwili czas prysł. Okazało się, że lampa była rekwizytem do filmu, który będą kręcić w ich muzeum…

Autor: Ewa Majewska