Wzruszona Babcia Jaga – 5

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się dzieciom, które chciała zjeść Baba Jaga. Były takie śliczne. Pewnie byłyby smaczne i chrupiące… Prawie z żalem otworzyła drzwi do klatki i wypuściła je na wolność.

Do klatki włożyła parę dorodnych królików… A obok chrapiącej Baby Jagi postawiła piwo, do którego wcześniej dodała napój zapomnienia. Podobnie jak do dwóch pozostałych butelek, które Baba Jaga zdążyła już wypić.

Babcia Jaga cicho wyprowadziła dzieci z chatki na Kurzej Nóżce i poprowadziła je leśną ścieżką do Krainy Ludzi. Tam, w lesie, szukali ich zrozpaczeni rodzice.

Gdy oglądała powitanie stęsknionej rodziny przestała mieć wyrzuty sumienia. Baba Jaga była jej przyjaciółką, ale jednak nie powinna jeść ludzi…

Babcia Jaga pomachała na pożegnanie dzieciom i dmuchnęła w ich stronę trochę pyłku zapomnienia… Niech nie wracają, bo nie wiadomo, czy następnym razem uda się je uratować…

Czując w żołądku lekkie ssanie, uznała, że warto wrócić do Baby Jagi i pomóc jej w przygotowaniu potrawki z królika…

Autor: Merlinek

Wakacje postanowiły odpocząć – 34

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się do Szkoły Czarowania Babci Jagi, bo myślały naiwnie, że nauczą się tu czarować. Ze zdziwieniem przyjęły informację, że w tej szkole trwa nieustający kurs przygotowawczy, a młode wróżki i czarodzieje uczą się tego, co dorośli czarodzieje i wróżki powinni wiedzieć, zanim przystąpią do czarowania.

Wakacje uznały, że to jest nudne i powędrowały dalej – w kolejne krainy.

Razem z nimi chciało wybrać się kilkoro znudzonych szkołą uczniów, ale niestety nie udało się im przekroczyć granic szkolnego terenu. Zostali więc, myśląc smętnie o wakacjach i marząc, że kiedyś uda się im stąd wyrwać.

Autor: Merlinek

Wilk przymrużył oczy – 28

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo byłaby to łatwa zdobycz, zbyt łatwa…

Zdecydował, że zbliży się do Kapturka i będzie udawał psa. Zobaczy, czy ktoś jeszcze idzie za Kapturkiem… Kto wie, może będzie miał dziś smaczny obiad? Kto wie…

Autor: Merlinek

Wilk przymrużył oczy – 8

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo Czerwone Kapturki są powszechnie znanymi drapieżnikami. Co prawda same nie atakują wilków, ale żyją w symbiozie z myśliwymi i wyręczają się nimi w mokrej robocie. Członkowie jego – mocno już przetrzebionego stada – często bywali ich ofiarami.

Wilk ukrył się w krzakach, zastanawiając się, czy jest to łatwa okazja do zemsty, czy też prowokacja mająca na celu rozprawienie się teraz z nim samym. Ostrożność popłaciła. Za Czerwonym Kapturkiem zauważył sylwetkę skradającego się myśliwego ze strzelbą – za nim były kolejne sylwetki.

Myśli o Czerwonym Kapturku szybko wywietrzały mu z głowy. Wilk uważnie analizował sytuację, gotów do ucieczki lub ataku…

Autor: Merlinek

Za górami za lasami – 40

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło wielkie nieszczęście… Chciało być bliżej ludzi, ale góry, lasy i siedem rzek broniło do nas dostępu. Nieszczęście z wielką niechęcią zadowalało się więc zatruwaniem najbliższego otoczenia, ale wciąż miało nadzieję, że uda mu się urosnąć i opanować cały świat.

Autor: Merlinek