Kropelka wody błyszczała – 40

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę wróżki, która podfrunęła do listka i zmniejszając w locie swój rozmiar, wylądowała z wdziękiem tuż obok kropelki. Z wielką rozkoszą zażyła orzeźwiającej kąpieli. Potem, zregenerowana, powróciła do swojego zwykłego kształtu i poleciała dalej. Cieszyła się, że zdążyła się wykąpać przed spotkaniem z przyjaciółkami.

Autor: Jagódka

Rozlewiska rzeki lśniły – 37

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się wróżek. Ich delikatne skrzydełka migotały w świetle księżyca. Uroku całej scenie dodawał też wodny pył, który unosił się dookoła.

Wróżki kąpały się i paplały beztrosko, bawiąc się i karmiąc księżycowym blaskiem, który dodawał ich czarom mocy urzekającej, księżycowej, srebrnej tajemnicy.

Przygrywały im cykady, kumkały żaby, a zakochany młody mężczyzna grający na flecie tęskną melodię sprawił, że coraz więcej wróżek tańczyło, oddając się urokowi księżycowej nocy.

Koncert cykad, żab i fletu podobał się nawet księżycowi, który był wyraźnie zadowolony i świecił coraz mocniej.

Autor: Jagódka

Raczkujące niemowlę – 31

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło wielkiego złotego smoka, który siedział na dywanie i przyglądał mu się ciekawie. Obok, z rozdziawioną buzią, siedział starszy brat niemowlęcia. Jeszcze nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Przed chwilą smok wyszedł z czytanej przez chłopca książki. Usadowił się wygodnie na dywanie i rozglądał dookoła. Najbardziej był zainteresowany niemowlęciem – zbliżył do niego swoją wielką głowę i obydwoje zaczęli się sobie przyglądać – z olbrzymią uwagą i rosnącą sympatią. „Wrócę po Ciebie, po Was obu, tylko trochę podrośnij” – mruknął smok i z powrotem wszedł do książki. Starszy brat zamknął ją i ściskał mocno, jakby bał się, że coś nowego z niej wyskoczy – „po was obu” – brzęczało mu w głowie. A tymczasem niemowlę rozkosznie westchnęło, wygodnie ułożyło się na łóżku rodziców i… zasnęło bardzo głęboko. Uśmiechało się cały czas, jakby brało udział w bardzo miłej przygodzie.

Autor: Jagódka

Za górami za lasami – 42

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś lekkiego i radosnego. Coś, co rozjaśniało świat i dawało nadzieję. Góry, lasy i rzeki chętnie roznosiły jego pyłek. Ptaki też pomagały, przenosząc jego nasionka. Dzięki temu na całym świecie było coraz więcej światła, lekkości i radości…

Autor: Jagódka