Za górami za lasami – 16

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zagęszczenie ludzkości na metrze kwadratowym, co wywoływało zrozumiałą frustrację. „Napijmy się herbaty” – zaproponował mały chłopiec. Po przerwie na herbatę rozluźnione umysły znalazły nowe rozwiązania.. Jest ich zawsze dużo więcej, niż myślisz…

Autor: Ewa Majewska

Przyszło nowe – 32

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Porzucono w jednej chwili nowoczesne technologie, we wszelkich przejawach, i na nowo zaczęto smakować życie. Odżyły gry planszowe, karty i kości, powolne spacery i długie rozmowy przy kominkach oraz wiele, wiele innych zwykłych czynności, które, wbrew pozorom, przynosiły radość i zdrowie, wyrabiając przy tym hart ducha, odwagę i odporność psychiczną.

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 8

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie zagubienia. Miało potargane futerko i za długą opadająca na oczy sierść. Ujrzał je przechodzący obok fryzjer. Wyciągnął z torby nożyczki, pogłaskał i delikatnie uregulował opadającą na oczy – zbyt długą grzywę. Poczucie zagubienia przejrzało na oczy, uśmiechnęło się i przestało już rosnąć!

Autor: Ewa Majewska

Przyszło nowe – 29

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Wyobraźcie sobie, że – niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – zniknęła głupota ludzka z powierzchni całej Ziemi… Przeważająca część konfliktów przestała mieć rację bytu. Świat mógł wreszcie głęboko odetchnąć.

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 4

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło małe karłowate drzewo, ale za to bardzo mocne. Odporne na długotrwałe susze i ulewne deszcze, bezruch powietrza i silne wichury. Każdy, kto tylko przechodził w jego pobliżu – zatrzymywał się i delektował jego obecnością. Niektórzy nawet specjalnie wyruszali w drogę, aby odnaleźć to drzewo… rosnące gdzieś za górami i lasami i siedmioma rzekami, gdyż w międzyczasie powstała o nim legenda.

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 1

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło wielkie i potężne drzewo, którego korzenie scalały niemal całą Ziemię, wyrównując zbędne napięcia, omijając wyjałowione gleby i sącząc życiodajne soki z najbardziej żyznych i obfitujących w wodę zakątków naszej planety.

Autor: Ewa Majewska

Przyszło nowe – 24

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Nagle opustoszały wszelkie stragany i ulice, nawet posterunki policji. Zniknęły z ulic samochody i taksówki. Miasto wyglądało, jak po przejściu jakiegoś kataklizmu – wiatr unosił tylko papierowe torby i śmieci w powietrzu.

I jeszcze szedł z naprzeciwka zdziwiony, zagubiony młody Japończyk w okularach, z dużym plecakiem. Ale nie martwcie się. Za najdalej pół godziny – na sygnał muezina – miasto odżyje na nowo ze zdwojoną siłą.

Autor: Ewa Majewska