Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim wnukom. Jak bardzo wyrośli!!! Teraz ona musi zadzierać głowę do góry, żeby spojrzeć im w oczy…
Autor: Ewa Damentka
ćwiczenia literackie
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim wnukom. Jak bardzo wyrośli!!! Teraz ona musi zadzierać głowę do góry, żeby spojrzeć im w oczy…
Autor: Ewa Damentka
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest żonaty i ma gromadkę dzieci. Głowa bolała go od ich krzyków i ponaglania żony, żeby się zajął dziećmi, gdy ona gotuje obiad. Strasznie zmęczony poszedł spać, dziwiąc się, że teraz dzieli łóżko z inną osobą – swoją żoną. Obudził się w swoim kawalerskim mieszkaniu, szczęśliwy, że jest sam, bez żadnej żony i dzieci gadających mu nad głową. Jednak dziwne było, że od czasu tego snu czuł się tak, jakby mu czegoś w życiu brakowało.
Autor: Ewa Damentka
Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, przychodziła satysfakcja połączona nierzadko ze zmęczeniem. Chwila odpoczynku, refleksji. Po co tu jestem? Ku czemu dążę? Jaki będzie mój kolejny cel? Uważne rozejrzenie się po okolicy, żeby wytypować najprostszą i jednocześnie łatwą drogę do następnego celu. Doświadczony wędrowiec doskonale wie, że droga nie musi być trudna – to cele mają być trudne i wielkie! Ale, dzięki nabytemu doświadczeniu, wędrowiec może drogę do każdego celu rozłożyć na etapy, podetapy, odcinki, kroki, drobne kroczki… I takimi właśnie małymi, drobnymi kroczkami może z łatwością osiągnąć każdy, nawet najtrudniejszy, cel.
dla Adama napisała Ewa Damentka
Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, widok wynagradzał wcześniejszy wysiłek.
Człowiek mógł czuć się władcą świata. Rozległa przestrzeń, inne góry, doliny – wszystko leżało u jego stóp.
Chwila podziwiania i odpoczynku, potem uważne zejście w dół. Trzeba pamiętać o pokorze i szacunku do góry, którą się właśnie zdobyło. Jest to konieczne, by później – w bezpiecznym domu – móc się szykować do kolejnej wyprawy i zdobycia kolejnej góry.
Autor: Ewa Damentka
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że śpi przed telewizorem, w którym widać mężczyznę śpiącego przed telewizorem. Przed tym mężczyzną, w telewizorze, również jest kolejny mężczyzna śpiący przed telewizorem, itd., itd., itd… „Ciekawe, ilu nas jest?” – pomyślał i spał dalej.
Autor: Ewa Damentka
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim przyjaciółkom – Babci Zosi i Babci Ani, które wpadły do niej na herbatę z konfiturą. Nie widziały się wiele lat. To ich wnuki odnalazły się na Facebooku i zorganizowały spotkanie szkolnych przyjaciółek.
Autor: Ewa Damentka
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że fotel, w którym siedział, zamienił się w wygodne łóżko, a jakaś kobieca postać przykryła go kołdrą i pogłaskała po głowie. Przelotnie się zdziwił, bo był kawalerem i mieszkał sam… Spał…, spał…, spał…, długo spał… Obudził się rano we własnym łóżku. Telewizor był wyłączony, a za oknem świergotały ptaki.
Autor: Ewa Damentka
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że spotkał dobrą wróżkę, która zapytała go, czy chce, żeby spełniła jego marzenie. Mężczyzna powiedział, że chciałby się ożenić z dobrą kobietą, która będzie przy tym skromna, mądra, inteligentna i będzie miała poczucie humoru. Poza tym będzie dobrą kucharką, dobrą gospodynią, dobrą żoną dla niego i dobrą matką dla ich dzieci.
Zapomniał o tym śnie. Nie pamiętał o nim przez kilkadziesiąt lat, mimo że często lubił drzemać przed telewizorem.
Niedawno lekko posprzeczał się z żoną. Poszedł na spacer z psem. Wrócił. Trochę pomarudził w kuchni, a potem usiadł, żeby oglądać telewizję. Znużony zasnął…
Znowu przyśniła mu się wróżka, która zapytała, czy jest zadowolony z realizacji swojego zamówienia. Zobaczył siebie sprzed lat, posłuchał, co mówił i z wielkim zdumieniem odkrył, że żona spełnia wszystkie warunki, jakie postawił wróżce.
Zaskoczony obudził się. Spojrzał na żonę czytającą książkę i pomyślał, że jest wielkim szczęściarzem.
dla Eli napisała Ewa Damentka
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim nowym bibliotecznym regałom, które zrobili dla niej przyjaciele. Teraz każda książka będzie miała swoje przytulne miejsce, a Babcia będzie miała łatwy dostęp do swoich książek, swoich skarbów… Ze wzruszeniem patrzyła, jak przyjaciele ostrożnie wyjmują książki z kufrów i innych skrytek, i układają je na półkach wedle jej wskazówek.
Autor: Ewa Damentka
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że unosił się wraz z fotelem nad domem. Z góry patrzył na dach swojego domu, na domy sąsiadów i całe osiedle. Ponieważ wznosił się coraz wyżej i wyżej, widział coraz większą przestrzeń.
W pewnej chwili zrobiło mu się bardzo zimno. Spojrzał w górę i zobaczył czarne chmury zbierające się nad Ziemią. Po chwili cała kraina, której się przed chwilą przyglądał, znalazła się w ciemnościach. Już nie widział swojego domu, osiedla, swojego kraju. Zobaczył, jak czerń otoczyła całą Ziemię, a nawet jakby ją przenikała.
Ze zdumieniem poczuł, jak mróz zaczął ściskać jego serce, żołądek i jelita, a głowę otoczyła zimna metalowa obręcz, która utrudniała myślenie. Początkowo wpadł w panikę, a wtedy obręcz zacisnęła się jeszcze mocniej. Zanim pomyślał, już zadziałał stary wypracowany przez lata nawyk i… zaczął głębiej i spokojniej oddychać. Zawsze – gdy był zdenerwowany, zdezorientowany lub niezdecydowany – wyrównywał oddech, by po chwili zadać sobie pytanie – „Co teraz mogę zrobić?”.
Tym razem też to pomogło. Oddychał coraz spokojniej, a obręcz trochę poluzowała. Zmniejszyło się też zimno odczuwane w ciele. Zadał pytanie i czekał na odpowiedź. Przyszła wkrótce, choć trochę go zdziwiła. Przyjął ją jednak i zaczął się modlić – po raz pierwszy od bardzo, bardzo długiego czasu.
Modlił się żarliwie, gorąco – jak nigdy przedtem. Zatracił poczucie czasu. Gdy je odzyskał, zauważył, że czerń miejscami blakła i przerzedzała się. W szarych smugach otaczających Ziemię zobaczył swój dom. Fotel lekko opadał w dół. Mężczyzna zobaczył, jak szarość znikała, a jego dom rozświetlił się i był jedynym jasnym punktem na Ziemi.
Modlił się dalej i po chwili światło zaczęło rozlewać się na sąsiednie domy, tworząc świetlistą wyspę w ciemnościach otaczających Ziemię. Wtedy z żalem pomyślał, że jest sam. Ile dobrego mogłoby się stać, gdyby więcej osób się modliło? Szybko jednak otrząsnął się z tego żalu i skupił się na dalszej modlitwie płynącej prosto z serca. Modlił się, mając nadzieję, że inni też kiedyś dołączą.
Autor: Ewa Damentka