Droga początkowo łatwa – 23

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, przychodziło uczucie realizacji. Prezentem na wysokości był każdy łyk wody i każdy oddech. Po deszczu pojawiało się słońce i stawało się coraz cieplej. Góry parowały – cudowny widok… Góry są trudem, ale i nagrodą.

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 22

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, można było dołączyć do pozostałych towarzyszy, którzy wcześniej dotarli na szczyt. Dobrze wzorować się na innych, którzy dokonali już tego, czego my pragniemy.
Tylko tacy nauczyciele mogą nas nauczyć, jak coś osiągnąć i zdobyć.

Autor: Anna-Maria

Droga początkowo łatwa – 21

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, można było sprawdzić, czy jest zasięg i zadzwonić do rodziny i przyjaciół, a nawet zrobić sobie selfie, umieścić je na Facebooku i napisać: „tu teraz jestem”.

Autor: Ewa Damentka

Droga początkowo łatwa – 20

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, na szczycie okazało się, że takich wędrowców jest mnóstwo. Siedząc na szczycie, mamy ogromną perspektywę. I ten świeży powiew wiatru w nozdrzach filtrujący wszystkie zmysły i każdy zakątek ludzkiego ciała. Otwarcie na ludzi, na świat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Droga początkowo łatwa – 19

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, wszystko okazywało się jakby jaśniejsze – magiczne. Ze zmęczenia ciężko było szeroko otworzyć oczy, ale uśmiech na twarzy pojawiał się samoistnie. Piękne widoki… Z góry widać, że człowiek nie jest panem wszechświata. Przyroda jest silniejsza od człowieka.

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 18

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, było się owiewanym wiatrem z końca świata i wszystko wydawało się możliwe.

dla Adama napisała Magda z Dachu

Droga początkowo łatwa – 17

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, trzeba było nadal pamiętać o ostrożności. Zarówno ostrożności w wyznaczaniu kolejnych celów, jak i ostrożności w przygotowaniach do ich realizacji. A przede wszystkim ostrożności w drodze powrotnej do domu. Trzeba było ciągle pamiętać o szacunku dla gór i o tym, że nadal przebywa się w bardzo trudnym i niebezpiecznym terenie. Ta ostrożność jest potrzebna, jeżeli chcemy się cieszyć kolejnymi zdobytymi szczytami.

Autor: Ewa Damentka

Droga początkowo łatwa – 16

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, czasem pojawiało się pytanie – po co? Czy było warto? Co dalej?

Przychodziły myśli o żonie lub mężu, o dzieciach, rodzicach, przyjaciołach, którzy pozostali w dolinie i z każdym zdobytym szczytem oddalali się coraz bardziej. A może to wędrowiec coraz bardziej oddalał się od nich?

Jak zachować równowagę między zdobywaniem szczytów a pielęgnowaniem związków i relacji? Jak pogodzić pasję z życiem rodzinnym? Wielu wędrowców doświadcza tych dylematów i wielu wędruje mimo tych rozterek.

Prawdziwej pasji nie da się zepchnąć w kąt – zawsze z niego wyjdzie i z czasem staje się coraz mocniejsza. Nadaje życiu sens i prowadzi wędrowca do kolejnych celów. A czy rodzina to zrozumie? Miejmy nadzieję, że tak…

Autor: Jęczydusza

Droga początkowo łatwa – 15

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, a wcześniej było trudno, a może nawet niebezpiecznie – człowiek zaczyna rozumieć pewne rzeczy inaczej. Wyobrażenie o sobie samym jest tylko wyobrażeniem. W chwilach trudnych i niebezpiecznych człowiek może podjąć inne działania, niżby się spodziewał.

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 14

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, rosło poczucie własnej wartości. Rosła również ciekawość – co dalej? Dokąd chcę zawędrować? Co jeszcze chcę osiągnąć? Czasami, gdy szczyt był rozległy i jeszcze niezagospodarowany, przychodziła myśl, by wybudować na nim schronisko i zarabiać, oferując usługi kolejnym wędrowcom, którzy tu kiedyś przybędą. Na pewno ucieszą się, gdy po zdobyciu szczytu będą mogli się umyć i zostaną poczęstowani kubkiem gorącej, aromatycznej herbaty.

Autor: Ewa Damentka