Światła latarni – 40

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Pomimo mżawki było ciepło. Wreszcie zrobiło się jeszcze cieplej i nic już nie padało. Rowerzyści ruszyli w dal, a spacerowicze w lekkich ubraniach spacerowali. Obserwowali szybko odparowującą wilgoć i znikające kałuże. Do końca dnia było jeszcze daleko, więc był czas na porządny odpoczynek.

dla Mamy Maleństwa napisał Adam

Lekkie krople deszczu – 56

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było tęczę. Deszcz stawał się coraz mniejszy, a słońce świeciło coraz mocniej. Starszy pan wysypywał okruchy chleba na parapet. Kiedy tęcza zniknęła przyleciały ptaki na poczęstunek. W tej chwili starszy człowiek pomyślał: „Co dzisiaj pięknego jeszcze uda mi się przeżyć?”

Autor: Adam

Lekkie krople deszczu – 55

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było staw. Krople deszczu spadały na lustro wody i tworzyły niewielkie fale. Jednocześnie, pod powierzchnią wody pojawiały się ryby. Próbowały pyszczkami złapać krople deszczu. Być może takie zachowanie „odświeżało” rybi gatunek.

Autor: Adam