Stado obłoków – 46

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były tam łąki, pola i lasy. Magia różnych odcieni zielonego koloru. Dodatkowo przesuwający się cień rzucany przez przepływające chmury. Obserwacja takiego obrazu z lotu ptaka daje zupełnie inną perspektywę, niż obserwacja przyrody z ziemi.

dla Mamy Maleństwa napisał Adam

Mała ławeczka – 47

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często, zwłaszcza rano, na ławce siadały ptaki. Można było wtedy odnieść wrażenie, że ptaki właśnie się naradzają.

Koło południa jest już więcej starszych spacerowiczów, którzy zajmują ławkę. Rozmawiają, czytają, odpoczywają…

Wieczorem, gdy jest już ciemno, ławka odpoczywa. Pada na nią deszcz lub wieje przez nią wiatr.

Tylko mrówki są obok ławki zawsze.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 46

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często pod wierzbę przychodziły dzieci, by oglądać mrówki. Mrowisko było duże, a mrówek cała masa. Siedząc na ławce, też można było obserwować mrowisko. Zawsze coś się w nim działo. Mrówki chodziły w uporządkowanym szyku i określonym kierunku. Gdy jakieś dziecko podeszło bardzo blisko, mrówki badały małe buciki swoimi sposobami. Dorośli obserwujący mrowisko zastanawiali się, w jaki sposób mrówki zachowują porządek i tak doskonałą logistykę.

Autor: Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 13

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się kręconej rzece. Rzeka ta kręciła się mocno.

„Dlaczego moja rzeka ma tyle zakoli, a inne płyną niemal w linii prostej?”

Fakt ten nie przeszkadzał jednak zupełnie kaczkom. Czy to lato, czy zima muszą mieć one kontakt z wodą. Zakola natomiast są dobre do ukrycia się.

Autor: Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 10

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się sobie w lustrze. „Jestem piękna. Wyglądam bardzo młodo. Woda z pobliskiego źródła mi służy. Jem jagody i maliny. Jest coś jeszcze w miejscu, w którym mieszkam, coś co dobrze na mnie oddziałuje, a poznaję to po tym, że czuję się wypoczęta”.

Autor: Adam

W dolinie – 49

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku było gwarno. Zebrało się rodzeństwo – młodzież, która następny dzień miała wolny. Było więc trochę zabaw i szaleństwa, ale także sporo rozmów. Panował fajny klimat spotkania. Czuło się, że każdy z młodych ludzi ma swój udział w tworzeniu małej historii wspólnego przebywania.

dla Mamy Maleństwa napisał Adam