Stary archiwista – 42

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył pomieszczenie, w którym było dużo regałów z półkami – od podłogi do sufitu. Półki były szczelnie wypełnione książkami. Były to raczej stare książki z odległych lat.

Archiwista wszedł do pomieszczenia, jakby na spacer. Oglądał. Chodząc, myślał, czy szukać czegoś konkretnego, czy raczej zwrócić uwagę na pozycję, która z jakiegoś powodu rzuci mu się w oczy.

dla Taty Maleństwa napisał Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 25

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się jabłoniom w sadzie. Te drzewa mają piękne i smaczne owoce. Przychodzi też fajny czas w ciągu roku, że można zerwać z drzewa jabłko i po prostu je zjeść. Jest to niczym dotarcie do fundamentu przyrody, bo przecież czym innym jest kupienie owocu w sklepie?

Autor: Adam

Stary archiwista – 40

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył dużą halę z imponującą ilością artykułów dla dzieci i do pielęgnacji dzieci.

Archiwista zdziwił się tą wizją. Wiedział, że nawet jego wnuki są już całkiem duże. Nie wiedział dlaczego, ale czuł, że wejście na halę będzie uczeniem się czegoś nowego i przydatnego w przyszłości. Świat bowiem idzie szybko do przodu.

dla Taty Maleństwa napisał Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 22

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się kropelce wody. Na jej twarzy było widać wzruszenie a zarazem zrozumienie. Jaga wiedziała, że kropelka jest istotną częścią przyrody. Że jest siłą i ma wieloraką moc. Obserwacja wody była obserwacją przyrody, więc działała kojąco.

Autor: Adam

Światła latarni – 40

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Pomimo mżawki było ciepło. Wreszcie zrobiło się jeszcze cieplej i nic już nie padało. Rowerzyści ruszyli w dal, a spacerowicze w lekkich ubraniach spacerowali. Obserwowali szybko odparowującą wilgoć i znikające kałuże. Do końca dnia było jeszcze daleko, więc był czas na porządny odpoczynek.

dla Mamy Maleństwa napisał Adam