Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, należało pomyśleć o drodze powrotnej. W zależności od pory roku, podczas powrotu może być już ciemno i chłodno. To, co miłe, to powiewy na przemian ciepłego i chłodnego powietrza. Nagrodą za przejście całej trasy może być wyśmienita jajecznica podana w schronisku u podnóża gór.
Autor: Adam