Ptasie trele – 21

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał nawet przez zamknięte okna. Ptaki wylatywały z gniazd na krótkie loty, po czym wracały w schronienie drzew. Była jesień, a na drzewach owoce, głównie jabłka. Sporo pięknych jabłek było naddziobanych przez ptaki. Jabłka były smaczne i lubiane przez ptaki. Część jabłek spadła na ziemię. Ptaki zatem w przerwie lotu chodziły po trawie, zjadając stopniowo jabłka wraz z pestkami. Oczywiście słodkie jabłka były zbierane też przez przejeżdżających rowerzystów. Zastępowały wodę i dawały energię. Przy tym były smaczne. Gdy rowerzysta podniósł jabłko i pojechał dalej, wtedy ptaki powracały do konsumpcji. Ptasi krzyk narastał, gdy do jednego jabłka podbiegały trzy a nawet cztery ptaki.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 49

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Słońce świeciło mocno. Szumiał las, a zwierzęta wygrzewały się w słonecznych promieniach. Obłoki krążyły po niebie. Ptaki przelatywały w tylko sobie znanych kierunkach. Gdzieś w oddali słychać było hałas pracy i odgłosy dzięcioła.

dla Taty Maleństwa napisał Adam

Ptasie trele – 18

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot budził ludzi i dobrze nastrajał do nadchodzącego dnia.

Tak więc, pewien pan, gdy już się obudził, specjalnie leżał dłużej w łóżku, aby wysłuchać świergotu. Gdy już się nasycił dźwiękami przyrody wstał, umył się, zjadł powoli śniadanie i poszedł do pracy.

Autor: Adam

Mała śnieżynka – 57

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr i oświetlone przez światła samochodów. Wyglądały zadziwiająco… To był pierwszy w tym roku opad śniegu. Najpierw ulice, chodniki i drzewa były „czyste”, w chwilę później świeży śnieg leżał już wszędzie. Jeżeli ktoś nie patrzył przez okno od wieczora do rana, to mógł odnieść wrażenie, że obudził się w innym świecie.

Autor: Adam

Ptasie trele – 15

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot przyciągał słuchaczy. Pewien człowiek wysłuchiwał ptasich trelów we wszystkich wcześniej wspomnianych miejscach. Las i łąka były tłem naturalnym, więc dźwięki były można powiedzieć aż soczyste. W mieście były uzupełnieniem ulicznego szumu. W domach i biurach ów ptasi śpiew był dźwiękiem głównym i towarzyszyły mu odgłosy pracy biurowej czy też domowych czynności.

Autor: Adam

Mała śnieżynka – 56

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr…

Wyglądało to jak taniec małych cząsteczek. Śnieżynki padały na drogę i jadące samochody. Gdy wtedy patrzyło się na samochody – jechały one wolno, jeden za drugim.

Gdy jednak patrzyło się na śnieżynkę, jej ruch był bardzo zawiły, a wszystko przez ten wiatr wywołany przez auta.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 46

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Nowa mała osoba dużo zmienia w życiu dorosłego. Dziecko obdarzam uwagą i zainteresowaniem. Łapię się na tym, że sprawdzam, czy cały czas dziecko jest bezpieczne. Czekam, aż się przebudzi i oczekuję, kiedy zaśnie. Gdy śpi, planuję, co zrobię, by wszystko grało i było na swoim miejscu.

dla Taty Maleństwa napisał Adam

Przyszło nowe – 45

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… To, co stare i wyczerpane, uszło w cień, a to, co przydatne, przyszło. Dokładnie tak jakby do zabawki na baterie pt. „świat” włożono nowe „środki”. Dobrze, że w tej grze każdy z nas ma osobny przycisk „start”.

Autor: Adam

Ptasie trele – 11

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał do uszu wielu osób. Byli ludzie, którzy tego nie rejestrowali, śpieszyli się. Były też osoby, które przystawały i wsłuchiwały się w owe dźwięki. To była jakby nagroda za to, że nie muszą się spieszyć.

Autor: Adam

Mała śnieżynka – 53

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Były to przeważnie mniejsze lub większe okręgi. Takie kształty wymyślone przez przyrodę. Można powiedzieć, że przyroda wymyśliła podstawy funkcjonowania świata. Natomiast dobrze byłoby, żeby człowiek umiejętnie to zagospodarował i uzupełniał.

Autor: Adam