Wilk przymrużył oczy – 3

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że strach przed nim był powszechny. Dziewczynka wędrując, nie myślała o żadnym strachu. Była wesoła i wiedziała, że idzie do swojej babci. W plecaku miała kanapki, wodę w butelce i kredki. Lubiła co jakiś czas przystanąć i namalować na drzewie jakieś kreski czy gwiazdki. Wilk obserwował to wszystko i doszedł do wniosku, że nic z tego nie rozumie…

Autor: Adam

Czerwony samochód – 25

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i kolejne metry. Pewnego dnia kierowca czerwonego auta pomyślał, że będzie równoległe zapisywał przejechane kilometry ilością przejechanych miast lub innych ciekawych zdarzeń z trasy.

Kierowca pomyślał – „skoro astronomia przyjęła jednostki inne niż na przykład metry, to ja też będę się dobrze czuł, gdy wprowadzę coś nowego do »życia w drodze«”.

Autor: Adam

Morskie fale – 51

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżała drewniana skrzynia. Jej zawartość była różnorodna. Uwagę jednak zwróciły kartki papieru włożone do butelek. Butelki były zakorkowane, więc kartki były suche. Znalazca zastanawiał się, co jest zapisane na kartkach i czy zapisy dotyczą tej właśnie wyspy, czy też innego obszaru.

Autor: Adam

Czerwony samochód – 21

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i wzgórza, i zakręty. Kierowca auta dbał o stan samochodu i lubił angażować się we wszelkie działania, które sprawiały, że auto było wzorowo sprawne. Właściciel samochodu uwielbiał podróże swoim autem. Planował trasy i czas przejazdu. Miał ulubione miejsca postoju i stacje tankowania. Inni ludzie patrzyli na starszego pana z uznaniem. Nie każdy traktuje auta z tak dużym zaangażowaniem, przypisanym przecież do przedmiotu.

Autor: Adam

Morskie fale – 50

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży ktoś oglądał wschód słońca. Został obudzony przez ptaki i szum fal. Mimo wczesnej pory – piasek był już gorący. Z każdą minutą czuło się, że jest coraz cieplej. Koło południa pokropił deszcz. Wieczorem ów „ktoś” oglądał zachód słońca. Szum fal nie ustawał. Wzrastał natomiast stopień radości i wypoczynku Ktosia.

Autor: Adam

Morskie fale – 49

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży rozlegał się śpiew ptaków i szum fal. Dawno tu nikogo nie było. Woda była koloru zielono-niebieskiego i była bardzo przezroczysta. Pobliski las dawał schronienie przed słońcem. W takim miejscu można było dobrze odpocząć od miejskiego zgiełku.

Autor: Adam

Czerwony samochód – 17

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i drogi wielu państw. Kierowcy aut, które tak ciężko pracują, traktują je jak miejsce pracy, a nawet jako dom. To fajnie, że jadąc na przykład przez Europę, kierowca cały czas jest w domu. Są osoby, które uwielbiają jeździć i mają do tego dar, czy też predyspozycje. Większość takich kierowców przy swej zawodowej realizacji, być może nawet o tym nie myśląc – zaopatruje ludzi na całym globie prawie we wszystkie artykuły niezbędne do życia.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 35

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło leżące na talerzu pomarańcze. Już obrane, podzielone na kawałki. Dziecko oczywiście dotarło do talerza i rezolutnie patrzyło na rodziców, sięgając w tym samym momencie po kawałek owocu. Gdy mama się uśmiechnęła, dziecko błyskawicznie wrzuciło kawałek pomarańczy do buzi.

Autor: Adam

Czerwony samochód – 14

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i górskie serpentyny. Górskie podróże trwają długo przy niewielkiej ilości przejechanych kilometrów. Jest to jednak normalny czas pracy osoby za kierownicą. Raczej na pewno, w porównywalnym czasie, auto na równinie przejedzie więcej kilometrów niż w górach. Podobnie w życiu codziennym – te same czynności w różnych warunkach będą przebiegały dłużej lub krócej.

dla Eli napisał Adam