Stary archiwista – 43

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył salę pełną łóżeczek. W każdym z nich leżało niemowlę. Na jego widok uśmiechały i wyciągały do niego rączki. Zewsząd rozlegało się „gu, gu, gu…”

Staruszek uśmiechnął się do nich wyraźnie wzruszony. Całe życie chciał zostać ojcem, ale nie było mu to dane. A tutaj tyle maluszków…

Stał niezdecydowany, co ma robić, kiedy rozległ się donośny głos – „jeden z twoich młodych kuzynów został ojcem. Wspieraj go. Sam dzieci już nie będziesz miał, ale dla maleństwa możesz stać się przyszywanym dziadkiem”.

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka