Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się. Była to para trzymająca się za ręce. Wolno wchodzili w rzekę, idąc po srebrnej ścieżce rzucanej przez księżyc. Przed środkiem przystanęli i przytulili się do siebie, nie spuszczając wciąż księżyca i jego srebrnej poświaty z oczu.
Autor: Ewa Majewska