Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot szarych wróbli potrafi zrobić wiele zamieszania. Przyjrzyjcie się kiedyś koronie drzew wczesnym rankiem, a może dojrzycie, jak poruszają się one i trzęsą – pełne tajemniczych, niewidocznych dla oka, energicznych małych rozświergotanych istot, które towarzyszą nam, wypatrując okruszków chleba od niechcenia rzucanych z ławek w parku.
Autor: Ewa Majewska