Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał także z pewnego sklepu. Był to sklep zoologiczny. Przechodzący nieopodal dziadek z wnukiem weszli do środka. Były tam ryby, gryzonie i ptaki. Dziecko, słyszące świergot ptaków przed sklepem, w środku zapytało oczywiście o ptaki. Z powrotem dziadek wybrał drogę przez rzekę i był ciekaw, o co wnuczek go zapyta.
dla Ewy napisał Adam