Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot bez pytania tworzył ścieżkę dźwiękową wielu istnień naraz. I gdyby je zapytać, mogłyby pewnie wybrać inną, ale na szczęście ptaki nie pytały nikogo o zdanie, bo właśnie ta była dla wszystkich najlepsza.
Autor: Justyna Czekała