Ptasie trele – 22

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot za oknem pobudzał mocniej niż nawet najmocniejsza poranna kawa. Trampki i dres czekały w pełnej gotowości. Poranne, świeże powietrze uderzało w policzki, nozdrza i płuca. Lekki jogging dostarczał nowej dawki świeżego powietrza wprost do płuc. Świergot ptaków przekornie wtórował przyspieszonym nieco uderzeniom tętna. Wpływał też pozytywnie na wzrost endorfin w organizmie i poczucie szczęścia…

Autor: Ewa Majewska