Poranek obudził się – 53

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i ogromnie się ucieszył z prezentu dla świata, jakim jesteś Ty… Taka doskonała i niedoskonała jednocześnie. Zagubiona i pewna. Pełna złości i łagodności… I tak jesteś cudownym prezentem dla świata – odkryj to w końcu i zaakceptuj.

Autor: Ewa Majewska