Kiedyś dawno dawno temu – 62

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu… To cudowne być jego ojcem… widzieć swojego pierworodnego… snuć marzenia i je realizować.

Tata czuł, że przepełnia go dodatkowa siła, że uruchamiają się dotąd nieznane mu pokłady energii i wytrzymałości. Nie wiedział, co go czeka, ale przepełniała go gotowość i pewność, że będzie się starał, że da z siebie wszystko…

A dziecko tymczasem zasnęło, nieświadome wzruszeń, jakie przysparza swoim rodzicom.

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka

Przyszło nowe – 36

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Tylko w którym kierunku? Zgodnie z czyimi interesami? Aby sprostać oczekiwaniom wszystkich – NOWE, które przyszło, przyniosło każdemu to, czego oczekiwał i na co sam sobie zasłużył.

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 21

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło duże drzewo o rozłożystej koronie – i rośnie dalej. Pod nim rosną wspaniałe borowiki szlachetne. Wielu ludzi szukało do niego drogi, ale tylko ja ją znam. Trafiłem tam kiedyś przypadkiem, kiedy zabłądziłem w lesie. Szlachetne borowiki dają wspaniałą woń i zawsze odrastają zerwane. Pozwalają zapełnić spiżarnię na całą zimę.

dla Ewy napisał Darek$

Kiedyś dawno dawno temu – 61

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu.

Nadzieję trzeba mieć, ale trzeba od razu zacząć działać.

Tylko co w tej chwili miałby konkretnie robić? Dziecko spało, było nakarmione.

Powiedział więc kilka ciepłych słów swojej żonie i położył się. Układał plan na następny dzień i na nadchodzący tydzień.

Następnego dnia ów ojciec obudził się wypoczęty i ze świadomością, że planować trzeba, ale też zawsze trzeba zostawić jakiś margines na rzeczy nieprzewidziane.

Autor: Adam

Kiedyś dawno dawno temu – 60

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Czuł się zrealizowany, ale rozsądek podpowiadał, że przygoda dopiero się zaczyna. Radość i spokój dobrze wpływały jednak na plany najbliższych dni. Wielkich atrakcji nie będzie, bardziej radość dnia codziennego i oczekiwanie na kolejne etapy rozwoju w życiu dziecka.

dla Taty Maleństwa napisał Adam

Za górami za lasami – 18

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło drzewo. Wyróżniało się od innych wysokością, rozłożystością gałęzi i wielkością liści.

Niby takie samo, jak te wokoło, ale w ciut większej skali.

Mówimy – zrób trochę więcej niż trzeba. Jeżeli tak będzie, codzienne nadwyżki będą znaczne.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 34

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Kwiaty zakwitły, zrobiło się cieplej. Zapach traw i ziół na polanie był cudowny. Dzisiejszym spostrzeżeniem było falowanie łanów zbóż na wietrze. Ogromne obszary, które wyglądały jak falujące jezioro.

Autor: Adam