Za górami za lasami – 27

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie PIĘKNA. Szeroko rozpościerało skrzydła i z pełną gracją i wdziękiem błyskało paletą barw, harmonią kształtów i dźwięków. Najchętniej wzrastało wiosną, kiedy pozbywano się z domowych zakamarków wszelkich zbędnych, starych gratów i bibelotów.

Autor: Ewa Majewska

Mała śnieżynka – 48

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Wiatr był lekki, ale bardzo ciepły. Śnieżynki zamieniły się w kropelki. To w niczym nie przeszkadzało. Świadkiem tego wydarzenia było małe dziecko. Wcale się nie zdziwiło. Pomyślało, że tak musi być. Gdy opowiedziało o tym rodzicom, mama i tata zgodzili się, że każde miejsce na ziemi ma swoje właściwości i trzeba o tym wiedzieć.

dla Maleństwa napisał Adam

Za górami za lasami – 26

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło magiczne drzewo. Raz do roku, 12 listopada, drzewo pokrywało się pięknymi kwiatami, których zapach unosił sie w całej okolicy, sprawiając niewyobrażalną radość wszystkim osobom, bo dla każdego pachniał inaczej, a ponieważ był to zapach z dzieciństwa, zawsze wywoływał uśmiech na buzi.

dla Ewy napisał Patisonek

Przyszło nowe – 38

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił…Teraz już nie mogę udawać, że nic się nie stało i dalej robić po staremu. Natrętna myśl przeszkadza mi w tym.

A Nowe, małe, rozkoszne, radośnie brykające i wyciągające do mnie rączki, przypomina mi stale, że ja już dawno przestałam być Nowym. Teraz mogę witać kolejne Nowe w moim życiu i zachowywać się tak, żeby Nowe miało warunki do Zdrowego Rozwoju.

Sama go chciałam, przywoływałam, więc trzeba go przyjąć i już. Myślę, że z czasem przywyknę i będę się cieszyć bardziej niż teraz…

Bo teraz, zaskoczona i zdumiona skutecznością moich dotychczasowych starań, zerkam na Nowe i dziwię się że jest… Jest tak świeże, czyste i niewinne, że chcę go wziąć na ręce i przytulić… Chyba to zrobię…, a potem powędruję przez życie razem z nim.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 24

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło rosło drzewo duże dorodne i mądre. Każdy, kto rozmyślał, obejmując je, dostawał prezent w postaci mądrej rady. Drzewo z biegiem lat dostrzegło, że niewielka ilość osób przychodzi drugi i kolejny raz. Oczywiście były miliony osób, które nigdy nie przyszły.

Drzewo zapytało, czy nie wszyscy potrzebują dobrych rad?

dla Ewy napisał Adam

Kiedyś dawno dawno temu – 63

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…

Zwykle tak się dzieje w kochających się rodzinach. Działo się od dawna i zawsze będzie się dziać…

Cóż, wypada życzyć, żeby jak najwięcej kochających rodzin było na świecie, żeby ich dzieci mogły w nich rosnąć, dojrzewać, zdrowo się rozwijać i… żeby miały na to warunki.

Marzę o tym, gdy oglądam lub czytam najnowsze doniesienia z Syrii i innych krajów ogarniętym wojną… Mam nadzieję, że kiedyś to wszystko się zakończy. Może wtedy ludzie dorosną, nie wiem…

Przykro byłoby myśleć, że wojny są normą, że zawsze były, są i będą… Więc myślę sobie, że mogę pielęgnować nadzieję na pokój i pokojowe rozwiązywanie problemów.

Jeśli będę ją pielęgnować, może przyjdzie do głowy pomysł, co mogę zrobić, by tak się stało… Jeśli więcej ludzi będzie tę nadzieję pielęgnować – będzie więcej pomysłów. Na początku pewnie malutkich, ale będą rosły – w ilość, w siłę i skuteczność…

Autor: Ewa Damentka

Przyszło nowe – 37

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Na nowej wyspie wyrosły wszelkie rodzaje ziół. Osoby, które o tym wiedziały, przypływały na wyspę i zrywały to, co potrzebne.

Z czasem wyspa zyskała miano „wyspy zdrowia”. Każdy, kto przypływał na wyspę, słyszał też tajemniczy głos, który mówił, by brał z wyspy tylko tyle ziół, ile jest naprawdę potrzebnych.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 23

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie ZAGROŻENIA. Dochodziło, bombardując wszystkie zmysły z nadajników radiowych, stacji telewizyjnych i stron internetowych. Wszyscy powtarzali wszystko, co usłyszeli, a nawet jeszcze więcej i fala zagrożenia roznosiła się dalej i dalej…

Aż nagle odcięto prąd i nie miało się już co rozchodzić. Odzyskano wolny czas, przewietrzono umysły na spacerach, robiąc w nich wreszcie miejsce na własne życie.

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 22

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło niezłe ziółko. Długo zimowało zahibernowane na końcu świata, ale okres wegetacji właśnie się skończył i ziółko zaczęło główkować, jak się z tego końca świata wydostać. A że makówkę miało nie od parady, zaraz zasiało kilka niezłych pomysłów na ekspansję w stronę świata.

Autor: Justyna Czekała