Ptasie trele – 9

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot wygładzał czoła, uspokajał oddechy i dodawał energii lepiej niż wszystkie tabletki świata. Wystarczyło otworzyć okna.

Autor: Justyna Czekała

Mała śnieżynka – 53

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Były to przeważnie mniejsze lub większe okręgi. Takie kształty wymyślone przez przyrodę. Można powiedzieć, że przyroda wymyśliła podstawy funkcjonowania świata. Natomiast dobrze byłoby, żeby człowiek umiejętnie to zagospodarował i uzupełniał.

Autor: Adam

Ptasie trele – 8

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot przygasał na tle spadających liści. Myśl była taka, że już niebawem będzie późna jesień, a potem zima. Fajnie zimą jednak jest to, że robi się ciasta i można pić gorące kakao. Ono wtedy najbardziej smakuje. Wspaniała jest jajecznica jedzona od razu z patelni, tak jak się to podaje w górach. Przychodzi też pora na ryby, czego przykładem jest kolacja wigilijna. Amur i karp. Te ryby najlepsze są wtedy, gdy smaży się je na płycie na prawdziwym ogniu. Pamiętamy też, by zimą ciepło się ubierać.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 43

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Wiatry ustały, ulewy przeszły w niewielki deszcz. Słońce zaczęło mocno świecić i ogrzewać ziemię. Życie wyszło jakby z podziemi i drzew. Do słońca leciały ptaki, ale też kiełkowały trawy i inne rośliny.

Świat na nowo budził się do życia.

Autor: Adam

Ptasie trele – 7

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot szarych wróbli potrafi zrobić wiele zamieszania. Przyjrzyjcie się kiedyś koronie drzew wczesnym rankiem, a może dojrzycie, jak poruszają się one i trzęsą – pełne tajemniczych, niewidocznych dla oka, energicznych małych rozświergotanych istot, które towarzyszą nam, wypatrując okruszków chleba od niechcenia rzucanych z ławek w parku.

Autor: Ewa Majewska

Mała śnieżynka – 52

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Był to przepiękny widok, bowiem każda z gwiazdek była inna, każda piękna, błyszcząca i cudowna. Każda, też doskonale czuła wiatr. Wszystkie pozwalały się jemu lekko prowadzić w tym śnieżnym tańcu. Wiatr był ich sprzymierzeńcem, dzięki któremu mogły pokonać tak długą drogę z nieba na ziemię.
Mała Śnieżynka nie walczyła więc z siłami natury, bo chociaż zabawa z wiatrem i koleżankami sprawiała jej dużo radości, wiedziała, że w końcu dotrze do swojego celu.

dla Maleństwa napisała Mama

Ptasie trele – 6

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał także z pewnego sklepu. Był to sklep zoologiczny. Przechodzący nieopodal dziadek z wnukiem weszli do środka. Były tam ryby, gryzonie i ptaki. Dziecko, słyszące świergot ptaków przed sklepem, w środku zapytało oczywiście o ptaki. Z powrotem dziadek wybrał drogę przez rzekę i był ciekaw, o co wnuczek go zapyta.

dla Ewy napisał Adam

Ptasie trele – 5

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot bez pytania tworzył ścieżkę dźwiękową wielu istnień naraz. I gdyby je zapytać, mogłyby pewnie wybrać inną, ale na szczęście ptaki nie pytały nikogo o zdanie, bo właśnie ta była dla wszystkich najlepsza.

Autor: Justyna Czekała

Mała śnieżynka – 51

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Płatki śniegu były tak szczęśliwe wirując i skrząc się w czystym zimowym powietrzu. Ich podniebny taniec i ten moment były tak wyjątkowe, jak wyjątkowa była każda ze śnieżynek.

dla Maleństwa napisała Anna-Maria