Ptasie trele – 19

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot rozbrzmiewał niemal wszędzie i zewsząd dochodził do zmęczonych i znużonych uszu. Przyroda odnawia się wciąż z wielką siłą i zachwyca świeżością zieleni i entuzjazmem świergotu ptaków. Nie potrzebuje do tego żadnych, nadzwyczajnych powodów ani spektakularnych sukcesów …

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 18

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot budził ludzi i dobrze nastrajał do nadchodzącego dnia.

Tak więc, pewien pan, gdy już się obudził, specjalnie leżał dłużej w łóżku, aby wysłuchać świergotu. Gdy już się nasycił dźwiękami przyrody wstał, umył się, zjadł powoli śniadanie i poszedł do pracy.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 48

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Siedem miliardów ludzi wypowiedziało posłuszeństwo Wielkiemu Bratu i mimo początkowej anarchii i zamieszania globalnego – świat się zmienił w jednej chwili. Dla każdego starczyło miejsca, powietrza, wody, pożywienia i szczęścia.

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 17

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot małego ptaszka obudził niedźwiadka i jego mamę po zimowym śnie. Zbliżała się wiosna i wszystko na nowo budziło się do życia.

dla Ewy napisał Patisonek

Mała śnieżynka – 57

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr i oświetlone przez światła samochodów. Wyglądały zadziwiająco… To był pierwszy w tym roku opad śniegu. Najpierw ulice, chodniki i drzewa były „czyste”, w chwilę później świeży śnieg leżał już wszędzie. Jeżeli ktoś nie patrzył przez okno od wieczora do rana, to mógł odnieść wrażenie, że obudził się w innym świecie.

Autor: Adam

Ptasie trele – 16

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot to też takie nieśmiałe upomnienie: Nas, Mnie, Ciebie…To tak, jakby chciało przemówić: „Co z TOBĄ – człowieku?” Dlaczego tak dawkujesz sobie codzienną radość, a zamiast niej łykasz stertę tabletek…? Wyjdź, wstań, rusz się, otwórz drzwi, wywietrz swój dom i daj odpłynąć zbędnym myślom… Posłuchaj uważnie ptaków, wyłącz telefon”…. Już lepiej?

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 15

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot przyciągał słuchaczy. Pewien człowiek wysłuchiwał ptasich trelów we wszystkich wcześniej wspomnianych miejscach. Las i łąka były tłem naturalnym, więc dźwięki były można powiedzieć aż soczyste. W mieście były uzupełnieniem ulicznego szumu. W domach i biurach ów ptasi śpiew był dźwiękiem głównym i towarzyszyły mu odgłosy pracy biurowej czy też domowych czynności.

Autor: Adam

Mała śnieżynka – 56

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr…

Wyglądało to jak taniec małych cząsteczek. Śnieżynki padały na drogę i jadące samochody. Gdy wtedy patrzyło się na samochody – jechały one wolno, jeden za drugim.

Gdy jednak patrzyło się na śnieżynkę, jej ruch był bardzo zawiły, a wszystko przez ten wiatr wywołany przez auta.

Autor: Adam