Raczkujące niemowlę – 6

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło drobną kobietę, która przyglądała mu się z wielką życzliwością. Niemowlę patrzyło na nią dłuższą chwilę i wyciągnęło do niej rączki. Opiekunka wzięła je na ręce. Potem je przebrała i ułożyła w wózeczku. Wyszła z nim na spacer, a niemowlę z radością chłonęło śpiew ptaków, szum drzew i ciepło słońca. Przyglądało się też błękitnemu niebu i mijanym dachom…

dla Eli napisała Ewa Damentka

Za górami za lasami – 36

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie STRATY. Niektórzy za wszelką cenę uciekali, chroniąc się przed nim za górami i w lasach – nie zaznawali tam jednak spokoju. Najlepiej czuli się ci, którzy wyszli jej naprzeciw i podali rękę. Zaakceptowali jej obecność i oswoili, opiekując się nią, niczym Mały Książę swoją różą…

Autor: Ewa Majewska

Raczkujące niemowlę – 5

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło bardzo kolorową pościel. Była we wzorki w pastelowych barwach. Pod nią oczywiście leżeli rodzice. Przestrzeń łóżka była bardzo rozległą dla dziecka. Niemowlę najpierw chciało się bawić, później przytulać. Rodzice rozmawiali, śmiali się i planowali niedzielny spacer. Dziecko natomiast po chwili zasnęło pomiędzy nimi.

Autor: Adam

Ptasie trele – 30

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot różnych gatunków ptaków przyciągał uwagę i sprawiał radość. Słuchając uważnie, można było wyróżnić dźwięk dominujący i takie, które pojawiały się rzadziej lub rzadko. Słuchając dobrej muzyki też możemy rozróżniać pewne dźwięki czy sekwencje. Aby dokładniej zapoznać się z utworem, możemy przesłuchać go wielokrotnie.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 4

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło na szafeczce stojącej obok łóżka zdjęcie a na nim – mama, tata i mały szkrab. Rodzice, przytuleni do siebie, trzymali niemowlę. Szczęśliwi, z dumą na twarzach. Na klatce piersiowej malucha namalowane było czerwoną pomadką do ust serce, a w jego środku napis – „Kochamy Cię”.

dla Eli napisała Danuta Majorkiewicz

Raczkujące niemowlę – 3

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło wielką nieprzepastną pofałdowaną przestrzeń białej pościeli, na której spał zwinięty w kłębek rudy kot. Miał puszyste, aksamitne futerko. Zachęcające do tego, aby go dotknąć. Teraz, zaraz, natychmiast. W poczuciu czasu niemowlaka nie występuje w zasadzie pojęcie czasu przyszłego. Podobnie jak w kulturach prymitywnych, gdzie życie koncentruje się na dniu dzisiejszym. Jutrem będzie się przecież martwić dzień jutrzejszy… Poza tym, szkoda czasu na czekanie na jutro!

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 29

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot rozlegał się w najdalszych zakątkach świata i głęboko w sercach ludzi. Każde serce rozweselało się i jaśniało. Goiło. Budziła się w nim wiara i nadzieja na coraz lepsze jutro.

dla Ewy napisała Danuta Majorkiewicz

Raczkujące niemowlę – 2

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło podłogę, na której przed chwilą było. Podłoga ta była znajoma, niemowlę znało wszystkie jej zakamarki, ale z perspektywy łóżka wydawała się jakaś zwyczajna. Przestrzeń podłogi była jakby mniejsza, a rzeczy tam znajdujące się również były takie małe i już nie tak ekscytujące. Obok łóżka stała komoda. Niemowlę z ciekawością pomyślało, jak z perspektywy komody, będzie wyglądał świat.

Autor: Anna-Maria

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 52

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła ostre rysy twarzy Władcy.

Król był w dobrym nastroju i pozwolił, by lud mógł mu zadawać pytania. Pytanie kobiety do króla było następująca – „Królu, gdy się pojawiasz, wszyscy Ciebie widzą, ale czy kiedy Ty wychodzisz do nas, to czy widzisz nas wszystkich razem i każdego z osobna?

Autor: Adam