Raczkujące niemowlę – 16

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło talerz pełen rodzynek. Do rodzynek były dołożone jeszcze kawałki jabłek. Jako że łoże było bardzo duże, to niemowlę potrzebowało trochę czasu, aby dojść do talerza. Starszy brat, widząc to, przestawiał talerz z miejsca w inne miejsce, gdy tylko maluch był blisko nakrycia.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 41

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło pole pełne wysokiej trawy. Trawa służyła do tarzania się, albo żeby trenować ze stryjkiem podchodzenie kuropatw. Wzdłuż pola rosły wielkie śliwy i z nudów czasem wdrapywało się na którąś i wyjadało wszystkie owoce w zasięgu ręki. Tylko potem stryjek jakoś nie wierzył, że to szpaki dobrały się do śliwek.

Autor: Justyna Czekała

Ptasie trele – 35

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał nawet do czarnych myśli i natrętnie przełamywał ich bezwład. Ludzie różnie reagowali na ten świergot. Niektórzy zamykali drzwi, okna, serca i umysły, aby móc swobodnie oddawać się urokom melancholii. Inni – przeciwnie, otwierali je szeroko, by wpuścić żywiołową ptasią radość. Ciekawa jestem, co ty zrobisz, gdy ptasi świergot stanie się twoją codziennością.

Autor: Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 14

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło, że rodziców nie ma w nim. „Gdzie oni poszli, ja ich potrzebuję, teraz, natychmiast! Gdzie jest moje mleko, Ja teraz chcę!” – dla potwierdzenia tego faktu z brzuszka odezwał się jakiś dziwny odgłos, to on domagał się jedzenia. Niemowlę zadziałało w sposób, który najbardziej dotychczas się sprawdzał, rozpłakało się głośno i przejmująco.

Autor: Anna-Maria

Za górami za lasami – 40

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło wielkie nieszczęście… Chciało być bliżej ludzi, ale góry, lasy i siedem rzek broniło do nas dostępu. Nieszczęście z wielką niechęcią zadowalało się więc zatruwaniem najbliższego otoczenia, ale wciąż miało nadzieję, że uda mu się urosnąć i opanować cały świat.

Autor: Merlinek

Raczkujące niemowlę – 13

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło zagadkowy, nieznany mu przedmiot. Był długi, jasny, śliski, nieco błyszczący i twardy w dotyku. Można było go także zdeformować i podrzeć! To okazało się największą zaletą dla młodego odkrywcy.

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 34

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot otaczał też budynek, w którym pracował weterynarz. Niektóre zwierzęta, słysząc ptasi śpiew, pomimo swoich niedyspozycji, wyglądały jakby zaczęły czuć się lepiej. Samemu weterynarzowi było bardzo przyjemne, być może dzięki śpiewom.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 12

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło śpiącą mamę i czytającego książkę ojca. Ojciec zwrócił się do syna kilkoma słowami, a dziecko wydawało się, że wszystko rozumie. W tym czasie matka się obudziła i zaczęła się przysłuchiwać. Nie mówiła nic, natomiast dziecko zaczęło po swojemu gaworzyć. Później powiedziała mężowi, że skoro nie jest teraz mężczyznom niezbędna, to idzie spać.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 39

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś… Był to wyjątkowy zbiór roślinności. Drzewa, krzewy, trawy i kwiaty. Miejsce wzbogacał szmer strumienia.

Padające słońce tworzyło piękne światłocienie. Niektóre zwierzęta chroniły się w cieniu, a inne wygrzewały się w słońcu.

Wolno płynący strumień, tuż przy drzewach dających cień, stanowił wodopój.

Oczywiście było pełno owadów, które były gonione przez ptaki.

Dopełnieniem był dźwięk pracy dzięcioła.

Autor: Adam