Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę zwierząt znajdujących się w pobliżu. Dookoła dało się odczuć zapachy łąki i lasu. Świeciło słońce i było ciepło. Tylko kilka dni brakowało do wakacji.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę zwierząt znajdujących się w pobliżu. Dookoła dało się odczuć zapachy łąki i lasu. Świeciło słońce i było ciepło. Tylko kilka dni brakowało do wakacji.
Autor: Adam
Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się pod namiot. Nic więcej nie potrzebowały. Chciały być jak ślimak – niezależne i zawsze blisko domu.
dla Eli napisał Patisonek
Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę słońca, które chciało się jej dokładnie przyjrzeć. Nie zdążyło, bo kropelka wyparowała w jego ciepłych promieniach.
Autor: Ewa Damentka
Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu brzózka zobaczyła małego chłopca (to byłeś TY!). Pomachała Ci z radością wszystkimi gałązkami i świeżutkimi zielonymi listkami na powitanie.. Zawsze będzie Cię witać i cieszyć się, jak tylko pojawisz się na polanie.
dla Maleństwa napisała Ewa Majewska
Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę motyla, który spragniony chłodu lekko przysiadł przy jej brzegu, przeglądał się w niej z zaciekawieniem i chłodził rozgrzane skrzydełka po długiej wyprawie na drugi koniec lasu.
dla Ewy napisał Patisonek
Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki… Mała polna myszka zaciekawiona wyjrzała ze swojej norki. Usłyszała niecodzienne dźwięki i postanowiła sprawdzić, co nowego dzieje się na jej łączce.
Zobaczyła dwoje dorosłych i malutkie, śmiejące się dziecko, które bawiło się z mamą, podczas gdy tata rozstawiał namiot. Przyglądała się im z zaciekawieniem i rozrzewnieniem… Tyle lat działka stała pusta… Myszka myślała początkowo, że zawsze tak było, jest i będzie. Jednak sędziwa prababcia, wyjaśniła jej, że usłyszała od swojej prababci opowieść o letnikach, którzy tu przyjeżdżali na wakacje z całą rodziną. Polne myszy na tym korzystały, bo łatwiej było wyżywić się przy ludziach. Często jakieś okruszki spadały na ziemię, a czasem i kawałeczek sera udało się zdobyć dla dzieci. Letni domek dawno rozpadł się ze starości i nie pozostało po nim śladu, ale kolejne pokolenia myszy marzyły, by ludzie wrócili na ich łączkę.
„Czy to są nowi letnicy?” – myślała myszka -„Czy będą tu często przyjeżdżać? Czy mają coś smacznego? Może moja rodzina też na tym skorzysta?”. Ostrożnie ruszyła w stronę rozstawianego namiotu i plecaków. Prowadziły ją smakowite zapachy. Kto wie, może pozwolą, by coś sobie uszczknęła, kto wie…?
A rodzice cieszyli się ze wspólnego biwaku i zabawy z synem. Zastanawiali się, czy kupić tę działkę od znajomych. Może warto mieć coś własnego? Miejsce, gdzie będą spędzać majówki i wakacje? Snuli plany, nieświadomi, że inna matka – maleńka myszka – wiąże swoje nadzieje z ich ponownymi przyjazdami.
dla Mamy Maleństwa napisała Ewa Damentka
Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się na całonocny maraton filmowy. Potem zjadły śniadanie i zwiedziły kilka muzeów. Następnie wybrały się na wycieczkę – statkiem. Pełne wrażeń wróciły znów do swoich obowiązków, obiecując sobie, że od czasu do czasu same też będą odpoczywać.
Autor: Ewa Damentka
Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu w to miejsce przyleciał bocian. Krążył najpierw nad polaną, by sprawdzić, czy warto na niej lądować. Okazało się, że tak. Polana była podmokła, więc bocianiego pożywienia nie brakowało. Pan bocian radośnie przechadzał się po terenie. Po jakimś czasie wylądowała tam też pani bocianica. Gdy byli już najedzeni, przystąpili do rozmowy o szukaniu odpowiedniego dachu na bocianie gniazdo.
dla Maleństwa napisał Adam
Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się na jarmark, z nadzieją na spotkanie Cyganów.
Miały szczęście! Podeszły do grupki Romów i, rumieniąc się z wrażenia, zapytały, czy mogłyby dołączyć do cygańskiego taboru, bo chciały wędrować po całym kraju, tańczyć i śpiewać. Powiedziały, że znają parę sztuczek i zaczęły żonglować kolorowymi piłeczkami.
Gdy ci zgodzili się, Wakacje zarumieniły się jeszcze bardziej i zapytały, czy mogą też uczyć się od nich gry na gitarze. Rozbawieni Romowie zapewnili, że wędrując z nimi, Wakacje będą zawsze robiły to, na co tylko będą miały ochotę.
Szybko się zaprzyjaźnili. Cyganom spodobały się Wakacje, a Wakacjom spodobało się życie w taborze – i… dalej wspólnie wędrują…
dla Anny-Marii napisała Ewa Damentka
Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki… Kobieta, siedząca na tarasie swego domu, przyglądała się swemu synkowi. „To prawie rok” – myślała – „i tylko rok”. Miała promienną twarz, delikatnie uśmiechniętą. Rozświetlone oczy. Przepełniała ją miłość do synka. I do męża. Wdzięczność była w każdym jej geście i słowie. Ile radości i wzruszających chwil przeżyli dzięki synkowi, którego obecność w ich życiu zbliżyła ich jeszcze bardziej do siebie. Patrzyła na malca baraszkującego na tarasie i cieszyła się, że jest w nim cząstka ojca, wspaniałego człowieka przepełnionego dobrem. Maluch rozwijał się wyjątkowo dobrze. Był zdrowy i silny. Miał wspaniałą koordynację ruchów i na swój wiek bardzo był sprawny. Rodzice zauważali w nim różne predyspozycje i umiejętności. W cichości swoich serc rozważali kim może być w życiu i w jaki sposób wychowywać go, aby jego umiejętności i zdolności rozwinąć. „O czym myślisz” – spytała żona męża. „O tym, co i ty, Kochanie. O naszym synku. Patrząc na jego rozwój, widzę, jak my, dorośli, podążamy z własnym rozwojem za nim. Jest dla nas wzorcem, a my dla niego.”
dla Mamy Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz