Stary archiwista – 43

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył salę pełną łóżeczek. W każdym z nich leżało niemowlę. Na jego widok uśmiechały i wyciągały do niego rączki. Zewsząd rozlegało się „gu, gu, gu…”

Staruszek uśmiechnął się do nich wyraźnie wzruszony. Całe życie chciał zostać ojcem, ale nie było mu to dane. A tutaj tyle maluszków…

Stał niezdecydowany, co ma robić, kiedy rozległ się donośny głos – „jeden z twoich młodych kuzynów został ojcem. Wspieraj go. Sam dzieci już nie będziesz miał, ale dla maleństwa możesz stać się przyszywanym dziadkiem”.

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 1

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że fruwał. Unosił się coraz wyżej i wyżej. Oddech wyrównywał się i stawał się coraz głębszy. Ciało rozluźniało się i zaczynało się regenerować. Sen też stawał się coraz głębszy…

Żona zgasiła telewizor i uważnie przyjrzała się mężowi. Początkowo chciała go obudzić, żeby przebrał się i położył w wygodnym łóżku, ale zrezygnowała. Żal jej było go wybudzać, gdyż z przemęczenia nie spał już wiele nocy. Więc okryła go kocem i wyszła z pokoju, gasząc światło i zamykając cicho drzwi.

A mężczyzna dalej śnił o lataniu i stopniowo jego twarz zaczynała się wypogadzać. Leciał coraz wyżej, a kątem oka widział swoje potężne miarowo poruszające się skrzydła.

Autor: Ewa Damentka

Kropelka wody błyszczała – 42

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę człowieka, który spacerował po łące, usiłując się wyciszyć. Miał dużo kłopotów. Teraz, oddychając głęboko, starał się odzyskać spokój umysłu. Zobaczył kropelkę, usiadł przed nią i się na nią zapatrzył… Po pewnym czasie czarne myśli jedna po drugiej wyfruwały z jego głowy i rozwiewały się w powietrzu. Wreszcie pojawił się spokojny oddech – pierwszy od dłuższego czasu. Za nim przyszły kolejne spokojne oddechy: wdech – wydech, wdech – wydech, wdech – wydech…

Autor: Ewa Damentka

Stary archiwista – 42

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył pomieszczenie, w którym było dużo regałów z półkami – od podłogi do sufitu. Półki były szczelnie wypełnione książkami. Były to raczej stare książki z odległych lat.

Archiwista wszedł do pomieszczenia, jakby na spacer. Oglądał. Chodząc, myślał, czy szukać czegoś konkretnego, czy raczej zwrócić uwagę na pozycję, która z jakiegoś powodu rzuci mu się w oczy.

dla Taty Maleństwa napisał Adam