Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było staw. Krople deszczu spadały na lustro wody i tworzyły niewielkie fale. Jednocześnie, pod powierzchnią wody pojawiały się ryby. Próbowały pyszczkami złapać krople deszczu. Być może takie zachowanie „odświeżało” rybi gatunek.
Autor: Adam