Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.
Otworzył ją i zobaczył, że w środku nie było nic innego, jak… lampa Aladyna! Przez dłuższą chwilę nie wiedział zupełnie, co robić. Przelatywały mu tysiące myśli przez głowę. Czy była prawdziwa? Czy ktoś robi sobie żart? Jest w ukrytej kamerze? I wreszcie najważniejsze – co będzie, jeśli ją potrze? Pokusa była silna, ale do pokoju wszedł kolega z działu starożytności i w jednej chwili czas prysł. Okazało się, że lampa była rekwizytem do filmu, który będą kręcić w ich muzeum…
Autor: Ewa Majewska