Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę motyla, który przysiadł przez moment na liściu, żeby przejrzeć się w kropelce i nacieszyć się kolorami swoich skrzydełek. Od dnia, kiedy wyszedł z kokonu, nie mógł się napatrzeć na siebie i nie przestawał się zachwycać.
Autor: Anna-Maria