Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę bardzo smutnego człowieka. Tak bardzo smutnego, że uczynił z tego ideologię i motto swojego życia. Nawet kiedy próbował się uśmiechnąć, kąciki jego ust same ściągały się w grymasie smutku. Był więc jednym wielkim smutkiem. Ten smutek zobaczył błyszcząca kropelkę, a ta w jednej chwili, zupełnie niespodziewanie przywołała mu miłe wspomnienia i nadzieję.
Autor: Ewa Majewska