Kiedyś dawno dawno temu – 60

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Czuł się zrealizowany, ale rozsądek podpowiadał, że przygoda dopiero się zaczyna. Radość i spokój dobrze wpływały jednak na plany najbliższych dni. Wielkich atrakcji nie będzie, bardziej radość dnia codziennego i oczekiwanie na kolejne etapy rozwoju w życiu dziecka.

dla Taty Maleństwa napisał Adam