Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który dziś pewnie przyjdzie. Musi przyjść. Na pewno przybędzie. Czuły to serca wszystkich domowników, chociaż nie wiedzieli, kto to będzie. Niespodziewany gość przecież nie zapowiada się wcześniej. Młody mężczyzna, patrząc na rumieńce i podekscytowanie swojego małego synka, był przekonany, że gość wkrótce się zjawi. I rzeczywiście tak się stało. Niespodziewany gość przyszedł i… już w domu pozostał, dzieląc się swoją świeżością i miłością, ku radości całej rodziny…
dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka