Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, przychodziła radość pomieszana ze zmęczeniem. Droga górska to mentalne połączenie zachwytu, rozmyślania – refleksji i myślenia nad trasą. Wszystko to raczej jest dobre, ale też dobrze utrzymywać jest to stosownie do sytuacji. Zachwyt na przykład podczas groźnej sytuacji jest niedopuszczalny, bo podczas drogi trzeba być uważnym i przewidującym.
Autor: Adam