Czerwony samochód – 4

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i ledwo co – w ostatniej chwili zdążył go sfotografować przypadkowo znajdujący się przy drodze mężczyzna. Samochód był rzadkością w tych stronach, wyjątkowo atrakcyjnie prezentował się on na tle purpurowych skał odbijających się w świetle zachodzącego słońca. Tym bardziej warto było mieć aparat w pogotowiu, aby nie przegapić takiej okazji!

Autor: Ewa Majewska