Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i kolejne metry. Pewnego dnia kierowca czerwonego auta pomyślał, że będzie równoległe zapisywał przejechane kilometry ilością przejechanych miast lub innych ciekawych zdarzeń z trasy.
Kierowca pomyślał – „skoro astronomia przyjęła jednostki inne niż na przykład metry, to ja też będę się dobrze czuł, gdy wprowadzę coś nowego do »życia w drodze«”.
Autor: Adam