Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że pada śnieg. Duże opady. Później duży mróz. Ślady butów na śniegu. Po przebudzeniu, już na jawie – upał i wakacyjny dzień.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że pada śnieg. Duże opady. Później duży mróz. Ślady butów na śniegu. Po przebudzeniu, już na jawie – upał i wakacyjny dzień.
Autor: Adam
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że spotkał dobrą wróżkę, która zapytała go, czy chce, żeby spełniła jego marzenie. Mężczyzna powiedział, że chciałby się ożenić z dobrą kobietą, która będzie przy tym skromna, mądra, inteligentna i będzie miała poczucie humoru. Poza tym będzie dobrą kucharką, dobrą gospodynią, dobrą żoną dla niego i dobrą matką dla ich dzieci.
Zapomniał o tym śnie. Nie pamiętał o nim przez kilkadziesiąt lat, mimo że często lubił drzemać przed telewizorem.
Niedawno lekko posprzeczał się z żoną. Poszedł na spacer z psem. Wrócił. Trochę pomarudził w kuchni, a potem usiadł, żeby oglądać telewizję. Znużony zasnął…
Znowu przyśniła mu się wróżka, która zapytała, czy jest zadowolony z realizacji swojego zamówienia. Zobaczył siebie sprzed lat, posłuchał, co mówił i z wielkim zdumieniem odkrył, że żona spełnia wszystkie warunki, jakie postawił wróżce.
Zaskoczony obudził się. Spojrzał na żonę czytającą książkę i pomyślał, że jest wielkim szczęściarzem.
dla Eli napisała Ewa Damentka
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest piłkarzem – w czasie meczu biegającym po boisku ze swoimi kolegami. Był obrońcą. Wszystkich łączyła sportowa więź, współpraca. Zauważył, że kolegę będącego przy piłce atakuje zawodnik z przeciwnej drużyny. Rzucił się z pomocą. Zakrył kolegę, a ten swobodnie strzelił gola. Na trybunach słychać było krzyki, owacje. Kibice jego drużyny cieszyli się, bo była to zwycięska bramka strzelona w ostatniej minucie meczu. Mężczyzna obudził się, spojrzał przez okno i wstał, by zrobić śniadanie, które zjedli razem z żoną przed wyjściem do pracy, ciesząc się ze wspólnego posiłku.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że wcielił się w rolę oglądanego w filmie bohatera, Jamesa Bonda. Wreszcie mógł przeżywać prawdziwe przygody, zdobywać kobiety, klejnoty, jeździć szybkimi samochodami i być supermanem w całej okazałości! Było ekscytująco i cudownie, ale nie trwało to zbyt długo… Wyczerpanie szybko dało o sobie znać.
„Cóż – sprostanie roli idola wymaga niezłej kondycji, a takiej w zasadzie nikt nie ma” – pomyślał sobie w duchu i z ulgą przebudziwszy się, wyłączył telewizor.
Autor: Ewa Majewska
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że coś robi. Nie wiadomo, czy na strychu, czy w piwnicy. Skręcał jakieś konstrukcje i wiercił. Zastanawiał się, czy starczy materiału i czy ma odpowiednią ilość wierteł. Chciał utrzymać ciągłość pracy i nie chodzić do sklepu w trakcie jej trwania.
Autor: Adam
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest Michaelem Douglasem.
dla Eli napisał Jorgos
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że unosił się wraz z fotelem nad domem. Z góry patrzył na dach swojego domu, na domy sąsiadów i całe osiedle. Ponieważ wznosił się coraz wyżej i wyżej, widział coraz większą przestrzeń.
W pewnej chwili zrobiło mu się bardzo zimno. Spojrzał w górę i zobaczył czarne chmury zbierające się nad Ziemią. Po chwili cała kraina, której się przed chwilą przyglądał, znalazła się w ciemnościach. Już nie widział swojego domu, osiedla, swojego kraju. Zobaczył, jak czerń otoczyła całą Ziemię, a nawet jakby ją przenikała.
Ze zdumieniem poczuł, jak mróz zaczął ściskać jego serce, żołądek i jelita, a głowę otoczyła zimna metalowa obręcz, która utrudniała myślenie. Początkowo wpadł w panikę, a wtedy obręcz zacisnęła się jeszcze mocniej. Zanim pomyślał, już zadziałał stary wypracowany przez lata nawyk i… zaczął głębiej i spokojniej oddychać. Zawsze – gdy był zdenerwowany, zdezorientowany lub niezdecydowany – wyrównywał oddech, by po chwili zadać sobie pytanie – „Co teraz mogę zrobić?”.
Tym razem też to pomogło. Oddychał coraz spokojniej, a obręcz trochę poluzowała. Zmniejszyło się też zimno odczuwane w ciele. Zadał pytanie i czekał na odpowiedź. Przyszła wkrótce, choć trochę go zdziwiła. Przyjął ją jednak i zaczął się modlić – po raz pierwszy od bardzo, bardzo długiego czasu.
Modlił się żarliwie, gorąco – jak nigdy przedtem. Zatracił poczucie czasu. Gdy je odzyskał, zauważył, że czerń miejscami blakła i przerzedzała się. W szarych smugach otaczających Ziemię zobaczył swój dom. Fotel lekko opadał w dół. Mężczyzna zobaczył, jak szarość znikała, a jego dom rozświetlił się i był jedynym jasnym punktem na Ziemi.
Modlił się dalej i po chwili światło zaczęło rozlewać się na sąsiednie domy, tworząc świetlistą wyspę w ciemnościach otaczających Ziemię. Wtedy z żalem pomyślał, że jest sam. Ile dobrego mogłoby się stać, gdyby więcej osób się modliło? Szybko jednak otrząsnął się z tego żalu i skupił się na dalszej modlitwie płynącej prosto z serca. Modlił się, mając nadzieję, że inni też kiedyś dołączą.
Autor: Ewa Damentka
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że stoi na brzegu morza i obserwuje statek wpływający do portu. Pomyślał w tym momencie, że chciałby być kapitanem statku, który wpływa do cichej, spokojnej przystani. W jego życiu ostatnio było dużo chaosu, więc pragnął cichego, spokojnego portu. Gdy się obudził, poczuł, jak w jego ciele rozlewa się spokój.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że szedł po wodzie. Tak – wśród spienionych fal wielkiego jeziora. Jezus go zawołał, a on posłusznie wyszedł z łodzi i szedł po wodzie. Czuł się szczęśliwy i niesamowicie podekscytowany…, aż do momentu, kiedy zaczął wątpić w to, co się działo…
Wtedy Jezus po raz kolejny podał mu rękę i podniósł go.
Autor: Ewa Majewska
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest Złotą Rybką, która potrafi spełniać dowolne życzenie. Bardzo się ucieszył, bo miał kilka niezrealizowanych marzeń. Wypowiedział więc głośno swoje życzenia. Po chwili bardzo się zdziwił, bo żadne z nich się nie urzeczywistniało…
Sprawdził, czy podobnie będzie z cudzymi życzeniami. O dziwo, wszystkie były spełniane – bez żadnego problemu. Tylko własnych nie umiał spełnić…
„Eeee…, nie chcę tak…, wolę już, żeby było po staremu” – pomyślał – i w tym momencie się obudził.
Autor: Jęczyduszka