Za górami za lasami – 14

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zioło nazywane elipsą. Tylko nieliczni Indianie rozpoznawali to zioło, które było bardzo podobne do trawy.

Zioło działało tylko w połączeniu i to w odpowiedniej proporcji z innymi ziołami.

Do miejsca, w którym rosło zioło, prowadziła dróżka przez głęboką i szeroką rzekę.

Tylko starsi ludzie znali jedno miejsce tuż przy dużym głazie, gdzie człowiek bezpiecznie mógł przejść na drugą stronę rzeki.

Tylko kilkudniowy czas był dobry, aby zerwać elipsę, by nadawała się ona do przetworzenia.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 13

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło ziarenko. Nikt nie wiedział, skąd się tam wzięło, a i ono samo już o to nie pytało. Pewnego dnia obudziło się na środku wielkiej płaskiej skały i postanowiło wbrew wszystkiemu na niej wyrosnąć. Czasem rozgrzany na słońcu kamień grzał ziarenko przyjemnie, a czasem mocno piekł. Deszcz raz padał i podlewał je obficie, innym razem odmawiał nawet kropli wody. Wiatr smagał je za to zawsze tak samo bezwzględnie, jak tylko wiatr potrafi smagać szczyty skał i wszystko, co się na nich znajduje. Ziarenko długo po prostu tam leżało i już wydawało się, że nic z niego nie wyrośnie, kiedy pewnego dnia przez jego grubą skórę przebił się na zewnątrz zielony kiełek. I właśnie wtedy wiatr dmuchnął na tyle mocno, że przemieścił ziarenko nieco dalej, na żyzną i wilgotną glebę.

Autor: Justyna Czekała

Za górami za lasami – 11

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zboże. Gdy przyszedł odpowiedni czas, zboże zostało skoszone i zebrane. Jesienią i zimą powstawał z niego czarny chleb. Zimą na kromkach tego chleba gościł biały ser i miód. Do popijania było gorące kakao w kubku ze słoneczkiem.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 9

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś, co można nazwać enklawą. Piękny zapach przyrody, jeziora z szuwarami i pałkami wodnymi. Krążące nad enklawą ptaki szukające pożywienia. Był to obszar, który trzeba było odkryć. Gdy ktoś się tam już dostał, czekały go piękne widoki, które można było uwiecznić na zdjęciach.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 8

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie zagubienia. Miało potargane futerko i za długą opadająca na oczy sierść. Ujrzał je przechodzący obok fryzjer. Wyciągnął z torby nożyczki, pogłaskał i delikatnie uregulował opadającą na oczy – zbyt długą grzywę. Poczucie zagubienia przejrzało na oczy, uśmiechnęło się i przestało już rosnąć!

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 7

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło dzikie zwierzę. Ciągle sprawiało problemy, a że nikt łącznie z nim samym nie wiedział, że to przecież nieudomowiona bestia, wszyscy zgodnie stwierdzili, że zwierzę jest chore i jako takie najbezpieczniej trzymać je w klatce. Tkwiłoby tam do końca życia, przekonane o słuszności swojego zamknięcia, gdyby przypadkiem nie zobaczyło przez kraty podobnego sobie na wolności. Klatka została rozniesiona w pył, a zwierzę zniknęło w lesie za siedmioma rzekami, gdzie od początku było jego miejsce.

Autor: Justyna Czekała

Za górami za lasami – 6

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło drzewo mądrości. Było wyjątkowe i zielone przez cały rok. Nawet gdy nie było wiatru, drzewo szumiało, gdy siedział pod nim wędrowiec. Drzewo wiedziało, kto i po jaką radę do niego przychodzi. Gdy wędrowiec był gotów, wystarczyło, by tylko wsłuchał się w szum drzewa…

Autor: Adam