Za górami za lasami – 24

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło rosło drzewo duże dorodne i mądre. Każdy, kto rozmyślał, obejmując je, dostawał prezent w postaci mądrej rady. Drzewo z biegiem lat dostrzegło, że niewielka ilość osób przychodzi drugi i kolejny raz. Oczywiście były miliony osób, które nigdy nie przyszły.

Drzewo zapytało, czy nie wszyscy potrzebują dobrych rad?

dla Ewy napisał Adam

Za górami za lasami – 23

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie ZAGROŻENIA. Dochodziło, bombardując wszystkie zmysły z nadajników radiowych, stacji telewizyjnych i stron internetowych. Wszyscy powtarzali wszystko, co usłyszeli, a nawet jeszcze więcej i fala zagrożenia roznosiła się dalej i dalej…

Aż nagle odcięto prąd i nie miało się już co rozchodzić. Odzyskano wolny czas, przewietrzono umysły na spacerach, robiąc w nich wreszcie miejsce na własne życie.

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 22

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło niezłe ziółko. Długo zimowało zahibernowane na końcu świata, ale okres wegetacji właśnie się skończył i ziółko zaczęło główkować, jak się z tego końca świata wydostać. A że makówkę miało nie od parady, zaraz zasiało kilka niezłych pomysłów na ekspansję w stronę świata.

Autor: Justyna Czekała

Za górami za lasami – 21

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło duże drzewo o rozłożystej koronie – i rośnie dalej. Pod nim rosną wspaniałe borowiki szlachetne. Wielu ludzi szukało do niego drogi, ale tylko ja ją znam. Trafiłem tam kiedyś przypadkiem, kiedy zabłądziłem w lesie. Szlachetne borowiki dają wspaniałą woń i zawsze odrastają zerwane. Pozwalają zapełnić spiżarnię na całą zimę.

dla Ewy napisał Darek$

Za górami za lasami – 18

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło drzewo. Wyróżniało się od innych wysokością, rozłożystością gałęzi i wielkością liści.

Niby takie samo, jak te wokoło, ale w ciut większej skali.

Mówimy – zrób trochę więcej niż trzeba. Jeżeli tak będzie, codzienne nadwyżki będą znaczne.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 16

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zagęszczenie ludzkości na metrze kwadratowym, co wywoływało zrozumiałą frustrację. „Napijmy się herbaty” – zaproponował mały chłopiec. Po przerwie na herbatę rozluźnione umysły znalazły nowe rozwiązania.. Jest ich zawsze dużo więcej, niż myślisz…

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 15

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło rozłożyste, choć nieco zwichrowane drzewo o chropowatej korze i purpurowych liściach. Latem słońce przeświecało przez cienkie czerwone żyłki i drzewo mieniło się na wietrze odcieniami rdzy, cynobru i szkarłatu. Zimą czerwień w zwolnionym tempie opadała na śnieg, a soki pod chłodną korą przestawały krążyć i drzewo sprawiało wrażenie, jakby usychało na dobre. Ale potem zawsze następowało kolejne lato i drzewo szumiało rudą koroną, co roku większe i mocniejsze.

Autor: Justyna Czekała